Wyrównane starcie: Han Solo vs Deadpool 2
Spider's Web

Wyrównane starcie: Han Solo vs Deadpool 2

  • Dodał: Sebastian Sierociński
  • Data publikacji: 29.05.2018, 21:40

Ogromne zaskoczenie przyniósł ostatni weekend w kinach na całym świecie. Choć przypuszczano, że Solo: A Star Wars Story zmiażdży pozostałe produkcje pod względem sprzedanych biletów, prawda okazała się nieco inna. Filmowe przygody kosmicznego przemytnika nie cieszyły się bowiem znacznie lepszymi wynikami jeśli chodzi o ilość sprzedanych biletów w porównaniu do rywali. Produkcji od Lucasfilm depcze po piętach Deadpool 2, najnowsze dzieło studia Twientieth Century Fox.

 

Mimo licznych przewidywań i zapowiedzi Solo nie zarobił nawet spodziewanych 150 milionów dolarów. Produkcja Lucasfilm osiągnęła zaledwie zysk rzędu 85 milionów dolarów. Wynik ten plasuje ją przed Deadpoolem 2, który zgarnął tylko 43 miliony dolarów. Obecnie na skalę kolejny spin – off ze świata Star Wars przyniósł prawie pół miliarda dolarów zysku. To mimo wszystko dość słaby wynik, patrząc na poprzednie produkcje z tego uniwersum. Mimo pierwszego miejsca w rankingu na dzień dzisiejszy Solo: A Star Wars Story zdaje się być największym rozczarowaniem roku, nie tylko pod względem zarobionych pieniędzy.

 

Solo wyprzedził konkurencję m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii, Niemczech oraz Rosji, choć tu różnica w ilości sprzedanych biletów była stosunkowo niewielka. Miłośnikami Deadpoola okazali się natomiast mieszkańcy Korei Południowej, Francji i Brazylii, gdzie na bilety wydano łącznie niemal 15 milionów dolarów, a słuch o Gwiezdnych Wojnach niemal zaginął. W Europie Solo najchętniej oglądali Brytyjczycy. Wpływy ze Zjednoczonego Królestwa szacuje się na 10,3 miliona dolarów. Twórcy Solo wciąż pokładają nadzieje w Japonii. Jeden z najważniejszych rynków zacznie przynosić filmowi zyski dopiero od 29 czerwca, dnia premiery filmu.

 

Podium zamyka Avengers: Wojna bez granic. Superprodukcja wciąż utrzymuje się na liście najchętniej oglądanych filmów, choć oficjalną premierę miała pod koniec kwietnia. Ostatni weekend przyniósł studiu Marvel Cinematic Universe zysk rzędu 32,5 miliona dolarów. Łączne wpływy wynoszą natomiast 1 904,7 miliona, co zapewnia Avengersom czwarte miejsce w rankingu największego box office’u w historii kina. (Podium należy kolejno do: Avatara – 2 782 miliarda dolarów, Titanica – 2 187 mld oraz do produkcji Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy 2 068 mld). Ostatnia produkcja MCU opowiadająca historię superbohaterów ma więc realną szansę, przy zająć zaszczytne miejsce na podium i przejść do historii jako jeden z najbardziej kasowych filmów w historii kina.

 

Na czwartym miejscu w rankingu najlepiej zarabiających filmów miesiąca znalazła się amerykańska komedia – Pozycja obowiązkowa (w rolach głównych Diane Keaton, Mary Steenburgen i Jane Fonda). Historia czterech przyjaciółek i ich prywatnego kółka czytelniczego przyniosła twórcom zysk obliczany na 10 milionów dolarów.

 

Zestawienie zamyka kolejna komedia prosto zza oceanu. Life of the Party w reżyserii Bena Falcone zaowocował nieco ponad pięcioma milionami dolarów zysku. Na ekranie ujrzeć można Melissę McCarthy oraz Gillian Jacobs. W Europie film nie cieszy się większym zainteresowaniem.

 

Tak przedstawia się zestawienie najlepiej zarabiających filmów poprzedniego tygodnia. Nie obyło się bez zaskoczeń. Deadpool 2 i Solo: A Star Wars Story starły się w wyścigu o tytuł najczęściej wybieranego filmu. Za nimi pomknął prawdziwy gigant – Avengers: Wojna bez granic ma realne szanse pobić historyczne rekordy. Czy wielbiciele kina zapamiętają maj jako miesiąc wypełniony głośnymi premierami i zaciekłymi starciami, w których stawką jest uwaga widzów? Sądzę, że niebawem się przekonamy.

 

Sebastian Sierociński

Bloger, publicysta, miłośnik kina i literatury. Wielbiciel filmów każdego gatunku i klasycznego jazzu.