"Czerwień" w opinii Severskiego powieścią "absolutnie pochłaniającą"

"Czerwień" w opinii Severskiego powieścią "absolutnie pochłaniającą"

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 14.08.2019, 21:03

Przyglądał się ciału zafascynowany. To była najpiękniejsza zbrodnia, jaką widział. Dopuścić się jej mógł tylko prawdziwy psychopata. Takiego mordu nie wolno było zignorować. Wszystko wskazuje na to, że oprawca na swoją kolejną ofiarę czekał cierpliwie 17 lat. Dla prokuratora Bilskiego ta sprawa może nabrać jednak zbyt osobistego charakteru. Zachwycający debiut kryminalny Małgorzaty Oliwii Sobczak – „Czerwień” trafi do księgarń już tej jesieni. To pierwsza od lat kobieta, która ma szansę zdeklasować panteon gwiazd polskiej powieści kryminalnej. Premiera 4 września.

 

Jest kwiecień 1996 roku. Nad sopockim morzem kłębią się chmury, przez które tylko czasem przedziera się czerwone słońce. Spowite krwistym kolorem morze wyrzuca na brzeg ciało kobiety. Monika była córką lokalnej sędzi – Heleny Boguckiej. Miała w sobie coś takiego, że nie dało się oderwać od niej wzroku. Od tamtej zbrodni mija 17 lat. Miastem wstrząsa kolejne morderstwo. Okaleczenia na twarzy ofiary wskazują na tego samego sprawcę. Widać, że przez lata jego ruchy stały się bardziej precyzyjne, jego koncepcja dopracowana. A może doczekał się swojego naśladowcy? Jest jeszcze jedno – ofiary są do siebie łudząco podobne. Dlaczego, mimo wielu poszlak, kilkanaście lat temu nikt nie chciał doprowadzić sprawy do końca?

 

„Czerwień” ma w sobie coś absolutnie pochłaniającego. Wciąga, intryguje, nie pozwala zasnąć. Małgorzata Oliwia Sobczak śmiało konkuruje z najwybitniejszymi polskimi twórcami kryminału. Sopot z powieści Sobczak nie jest miastem, które znamy. Autorka perfekcyjnie oddaje atmosferę opuszczonego nadmorskiego kurortu. Spowite granitową aurą plaże w martwym sezonie zdają się aż prosić o kolejną zbrodnię. Chociaż rozwiązanie zagadki z początku wydaje się oczywiste, bardzo szybko motywy zbrodni i podejrzani zaczynają się mnożyć. Powoli traci się zaufanie do każdego z bohaterów. Czy to możliwe, aby ofiary dobrze znały swojego sprawcę? „Czerwień” to pierwsza część świetnie zapowiadającej się serii kryminalnej „Kolory zła”.

 

Małgorzata Oliwia Sobczak – pisarka, z wykształcenia kulturo-znawczyni i dziennikarka. Niedawno urodziła się jej córeczka. Pochodzi z Trójmiasta, gdzie mieszka całe życie. To Sopot uczyniła miejscem akcji swojej pierwszej powieści kryminalnej.

 

Ciało zwrócone było twarzą do ziemi. Ciemnobrązowe, długie za łopatki włosy przylgnęły do piasku. Pośrodku tyłu głowy utworzył się biały przedziałek, równiutko dzieląc mokre pasma na pół. Połyskliwy materiał kurtki przylepił się do pleców, tylko w jednym miejscu utworzył napompowany balon. Przemoczona czarna sukienka wysoko odkrywała nogi, opięte brudnymi, zapewne cielistymi, porwanymi rajstopami. Jedna stopa obuta była w krótki kozaczek na szpilce. Spod brunatnozielonego mułu, którym był pokryty, przebijał czerwony kolor. Druga stopa była naga i biała. Pofałdowana, nabrzmiała skóra nadawała jej dziwaczny kształt, jakby należała do ssaka o zadziwiającej anatomii. 

Bilski patrzył zafascynowany na ten obraz. Było w nim coś prawdziwego, odartego z całego fałszu rzeczywistości, niemal doskonałego. To była najpiękniejsza zbrodnia, jaką  widział. Oczywiście nigdy nie ubrałby swojego odczucia w słowa. Mało kto by zrozumiał.

„Jesteś odrażającym typem” – skarcił się w myślach.

FRAGMENT KSIĄŻKI

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.