Paul McCartney wydał solowy album 40 lat po śmierci Johna Lennona
Jimmy Baikovicius

Paul McCartney wydał solowy album 40 lat po śmierci Johna Lennona

  • Dodał: Iza Ślarzyńska
  • Data publikacji: 09.01.2021, 17:14

Paul McCartney, były członek znanego na całym świecie The Beatles, wydał nowy album, który, ukazał się w grudniu 2020 roku, czyli równo 40 lat po tragicznej śmierci innego członka tego kultowego zespołu – Johna Lennona. Tyle samo lat minęło również od wydania ostatniej płyty nagranej przez Paula w pełni samodzielnie.

Nowe wydanie nosi tytuł „McCartney III” i jest kolejną częścią muzycznej trylogii artysty. Paul zdradził w jednym z wywiadów, że wyobrażał sobie, w jaki sposób Lennon skomentowałby jego nowe dzieło. Panowie przez cały czas działalności The Beatles napisali wspólnie dziesiątki przebojów, co wywarło niemały wpływ na charakter solowej działalności Paula.

Wszystkie utwory na nowej płycie powstawały w ten sam sposób. McCartney najpierw nagrywał swój wokal oraz partie gitarowe i pianinowe. W następnej kolejności dogrywał fragmenty z udziałem perkusji oraz gitary basowej. Na końcu łączył wszystko w całość. Warto dodać, że album był realizowany w trakcie trwania pandemii, a sam proces tworzenia muzyk określił jako „rock-down”.

Paul udzielił wywiadu dla Zane’a Lowe’a, który wyemitowano 21 grudnia w stacji radiowej Apple Music 1. Opowiadał o procesie powstawania albumu, ale nie omieszkał także podzielić się swoimi wspomnieniami oraz osobistymi refleksjami odnoszącymi się do działalności The Beatles. Zdradził również tytuł swojej ulubionej piosenki, którą stworzyli wspólnie z zespołem. Jest to utwór „You Know My Name (Look Up the Number)”. Wymienił także inne znane przeboje, takie jak „Strawberry Fields”, „Hey Jude”, „Blackbird” i „Eleanor Rigby”, których nagrywanie było dla wszystkich członków zespołu świetną zabawą.

Muzyk wspomniał również o swoich odczuciach związanych z odejściem Lennona z zespołu. Mimo że działalność The Beatles zakończyła się dość burzliwie, panowie pogodzili się i odnowili przyjaźń przed śmiercią Johna, co Paul określił jako „wielkie błogosławieństwo”.