"Północna zmiana" - recenzja
Źródło własne

"Północna zmiana" - recenzja

  • Dodał: Natalia Zoń
  • Data publikacji: 07.02.2021, 13:45

Hanna Greń pasjonuje się kryminalistyką, a jej mąż – emerytowany policjant – jest pierwszym recenzentem jej książek. Jest autorką m.in. kryminalnej serii z Dionizą Remańską (Wioska kłamców, Więzy krwi, Piąte przykazanie) oraz opowiadania Czarne niebo, opublikowanego w zbiorze Awers. 10 lutego 2021 roku premierę będzie mieć jej kolejna książka - Północna zmiana, wydana przez wydawnictwo Czwarta Strona. 

 

Rok 1980. Inga Piątkowska staje u progu dorosłego życia z niemałym bagażem doświadczeń. Choć od samobójstwa jej przyjaciela minął rok, wciąż nie może się pogodzić ze stratą. Mimo licznych teorii, tajemnica śmierci Maćka pozostaje niewyjaśniona.

 

Inga próbuje otrząsnąć się z poczucia winy i poukładać swoje życie na nowo. W czasie wyjazdu służbowego młoda kobieta poznaje Brinka Speedmana. Kanadyjczyk przyjechał do Polski, aby odwiedzić nieznaną dotąd rodzinę i odnaleźć cenną pamiątkę po pradziadku. Co ciekawe, od pierwszego spotkania z Ingą mężczyzna nie może się pozbyć wrażenia, że dziewczyna wygląda dziwnie znajomo.

 

Północna zmiana to powieść kryminalno-obyczajowa, pełna zagadek, tajemnic i niewyjaśnionych spraw. Akcja zaczyna się w 1980 roku i kończy 6 lat później. Zostajemy wrzuceni w sam środek PRL-u, strajków i stanu wojennego. Są rodzinne sekrety, milicja patrząca na każdy ruch i jedzenie na kartki. Wszystko toczy się powoli, a na rozwiązanie niektórych spraw bohaterzy muszą czekać nawet latami. Na wszystko jest czas, jednak nie sprawia to, że fabuła jest nudna, a wręcz przeciwnie - nie mogłam się oderwać od czytania. Autorka wspaniale buduje napięcie, przez co trudno odłożyć książkę i zająć się czymś innym.

 

Bardzo polubiłam główną bohaterkę - Ingę, której życie nie jest łatwe. W domu czuje się jak intruz. Jej najlepszy przyjaciel popełnił samobójstwo. Wkroczenie w dorosłość wydaje się trudne, jednak najgorsze jeszcze przed nią. Kim jest Brink Speedman i czemu zaginął? Inga musi znaleźć odpowiedź na to, ale i na wiele innych pytań, które nasuwają się z czasem. Mimo wszystko ona się nie poddaje i walczy o swoje. Inni bohaterzy też są dobrze wykreowani. Jednych się uwielbia, innych nienawidzi. Jeszcze inni pojawiają się na chwilę, ale i tak mają duży wpływ na bieg akcji. Ot, tak jak w życiu. To, co mnie bardzo zaciekawiło, to rodzinna historia. Ciekawie opisana i nietypowa, sprawiła, że chciałam więcej i więcej.

 

Miejscem, gdzie głównie rozgrywa się fabuła jest Bielsko-Biała - miasto zamieszkania autorki. Widać, że Hanna Greń zna to miejsce jak własną kieszeń. Dzięki doskonałemu osadzeniu akcji cała powieść nabiera bardziej realnego wydźwięku. Nazwy ulic są tu prawdziwe, takie jakie były w czasach Solidarności. Przy każdej nazwie jest odsyłacz do przypisu, w którym jest obecna nazwa ulicy. Podobny zabieg spotykamy w sensacyjnych powieściach o Eberhardzie Mocku Marka Krajewskiego. Autorka sięga więc do najlepszych wzorców. Osoby, które znają Bielsko-Białą, mogą się poczuć, jakby chodziły obok bohaterów powieści.

 

Jestem zafascynowana, z jaką dbałością autorka przedstawiła historię. Podczas czytania byłam bardzo ciekawa, jak się wszystko potoczy. Północna zmiana z zainteresowaniem będzie czytana przez osoby znające realia PRL-u, ale również przez osoby młodsze. Dzięki interesującej historii możemy cofnąć się do czasów, które, choć nie tak odległe, dla mojego pokolenia są całkiem nieznane. 

 

Książkę przeczytałam przedpremierowo dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona.

 

Tytuł: Północna zmiana

Autor: Hanna Greń

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 407

Data premiery: 10.02.2021

 

Natalia Zoń – Poinformowani.pl

Natalia Zoń

Studentka Kultur Mediów. Miłośniczka teatru, a szczególnie musicali. Pasjonatka książek i dobrej muzyki.