"Lhotse. Lodowa siostra Everestu" [RECENZJA]
źródło własne

"Lhotse. Lodowa siostra Everestu" [RECENZJA]

  • Dodał: Paulina Klimek
  • Data publikacji: 09.03.2021, 14:03

Monika Witkowska powraca z kolejnym pamiętnikiem z wyprawy. Tym razem autorka opowiada o zdobywaniu czwartej góry świata, pod względem wysokości, ale nie brakuje również opowieści związanych z najbliższym sąsiadem Lhotse - Everestem. 

 

Pióro autorki poznałam przy okazji książki Manaslu. Góra Ducha, Góra Kobiet i już wtedy bardzo spodobał mi się sposób, w jaki Witkowska opowiada, ale i postrzega góry. Dlatego też nie wahałam się ani chwili, kiedy dowiedziałam się o nowej książce autorki - wiedziałam, że muszę ją przeczytać. I ani trochę się nie zawiodłam, powiem więcej - uważam, że to najlepiej napisana książka o tematyce górskiej, jaką do tej pory przeczytałam. 

 

Ale od początku, przybliżając postać autorki. Witkowska jest zdobywczynią trzech ośmiotysięczników - Mount Everestu, Manaslu oraz Lhotse - Korony Ziemi, ale też wielu innych szczytów, m.in. Ama Dablam oraz Matterhorn. Jej największą pasją jest po prostu podróżowanie, a także żeglarstwo morskie. Wydała już kilka książek, nie tylko o górach.

 

Na początku najnowszej publikacji autorka wspomina, że - jakkolwiek to źle wybrzmi - książki w głównej mierze pisze pod siebie, nie pod czytelnika, wiedząc, że nie każdemu przypadną one do gustu. Nic bardziej mylnego! Według mnie książka dopracowana jest w taki sposób, że przyswajanie jej jest zwykłą przyjemnością. Opowieść zawiera wiele wstawek z ciekawostkami, z wyjaśnieniem pewnych tematów, a nawet odpowiedzi na pytania, które czasem głupio zadać, a nikt głośno o tym nie mówi (chociażby załatwianie spraw fizjologicznych przez kobiety na znacznej wysokości). 

 

Lhotse. Lodowa siostra Everestu jest przede wszystkim złożona w bardzo przemyślany sposób; autorka zadbała o opisanie osób, które często pojawiają się w książce łącznie z ich zdjęciami. Mamy też krótką historię góry, a nawet rozmowę z Krzysztofem Wielickim, który Lhotse zdobył solo i to w gorsecie ortopedycznym. Poza tym książka standardowo podzielona jest na fazę przygotowań, na pobyt w Katmandu, trekking, a potem już przebywanie w bazie i zdobywanie szczytu. I w ani jednej części Witkowska nie zapomina o czytelnikach - mamy ciekawostki, objaśnienia, wskazówki dotyczące zarówno życia w mieście czy zachowań podczas trekkingu. Ponadto, nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o tym, jak pięknie wizualnie prezentuje się książka. Mnóstwo świetnych zdjęć, ukazujących to, co autorka właśnie opisuje, a wszelkie wtrącone ciekawostki również są specjalnie wyróżnione. Ta książka to również uczta dla oczu. 

 

Nie można też odmówić Monice Witkowskiej umiejętności opowiadania - tę książkę dosłownie się chłonie. Żadne z opisów nie nudzą, a czytelnik jest tylko ciekawy dalszej części. Jestem oczarowana tą książką! Mogę być przekonana, że przypadnie ona do gustu niemalże wszystkim, zarówno osobom, które jakieś pojęcia o wspinaczce wysokogórskiej mają, jak i osobom, które tak naprawdę nie wiedzą nic. Autorka nie dość, że w treści wyjaśnia wszystko najprościej, jak się da, to jeszcze dodatkowo na końcu książki umieszczony jest mini słowniczek, wyjaśniający najpopularniejsze słowa czy skróty górskiego świata. 

 

Prosto, bez koloryzowania, bez tabu i szczerze do bólu - właśnie tak pisze Witkowska. Lhotse. Lodowa siostra Everestu to książka, z którą miło można spędzić czas, jednocześnie w przyjemny sposób wiele się dowiedzieć, a i poczuć trochę magię gór wysokich. Jeżeli macie okazję, śmiało sięgnijcie po tę pozycję - warto poznać przynajmniej jedną książkę Moniki Witkowskiej. 

 

Tytuł: Lhotse. Lodowa siostra Everestu

Autor: Monika Witkowska

Data premiery: 10.03.2021

Ilość stron: 376

Wydawnictwo Bezdroża