"Zmora" [RECENZJA]
Źródło własne

"Zmora" [RECENZJA]

  • Dodał: Natalia Zoń
  • Data publikacji: 11.04.2021, 16:41

Robert Małecki podbił serca czytelników serią kryminalną o komisarzu Bernardzie Grossie (Skaza, Wada, Zadra) oraz drugą, o dziennikarzu Marku Benerze (Najgorsze dopiero nadejdzie, Porzuć swój strach, Koszmary zasną ostatnie). Jego pierwszy thriller, Żałobnica, uplasował się na drugim miejscu w rankingu najlepszych powieści kryminalnych według Książek. Magazynu do Czytania. 14 kwietnia 2021 roku swą premierę będzie mieć jego najnowsza powieść, Zmora, wydana nakładem wydawnictwa Czwarta Strona.

 

Kama Kosowska, niespełniona dziennikarka, wraca do Torunia i otrzymuje propozycję udziału w programie o tajemniczym zaginięciu z 1986 r oku. Wtedy też przepadł bez śladu jej kolega z dzieciństwa, siedmioletni Piotrek Janocha. Kama jest jedną z osób, które ponad trzydzieści lat temu jako ostatnie widziały chłopca żywego.

 

Gdy po wielu latach akta starej sprawy trafią w ręce komisarza Lesława Korcza, odkryje on szereg rażących nieprawidłowości, a cień podejrzenia padnie na owdowiałego ojca Kamy, emerytowanego policjanta, Waldemara Kosowskiego.

 

Po przeczytaniu opisu książki, od razu na myśl przyszła mi sprawa zaginięcia sióstr Lyon. Skojarzenie miałam dobre, gdyż bohaterka Zmory dostaje propozycję pracy przy serialu dokumentalnym o zaginionych przed laty dzieciach. To sprawia, że bolesne wspomnienia Kamy wracają ze zdwojoną siłą. Czy uda jej się odkryć prawdę?

 

Przebieg wydarzeń śledzimy z perspektywy Kamy oraz komisarza Korcza. Dodatkowo mamy wstawki z lata 1986 roku, które są bardzo ciekawe, gdyż relacjonowane z perspektywy dziecka. Tak jak dziecko nie dostrzega wszystkiego, tak my początkowo też nie mamy całego obrazu sprawy. Dostajemy dość niewinny obraz rzeczywistości, jej zabaw z Piotrkiem i bliźniakami czy relacji z ojcem. 

 

Zmorze nie mamy jednak tylko do czynienia z dawnym zaginięciem. Wraz z wychodzeniem kolejnych szczegółów na jaw, Kama dowiaduje się prawdy o śmierci swojej matki, a to nie jest jedyny problem, z którym musi się zmierzyć.

 

Na duży plus jest także kreacja bohaterów pobocznych. Tych z teraźniejszych czasów, ale i tych z przeszłości. Ich wątki się przeplatają i mieszają w głowie czytelnikom. Czy mają ze sobą jakieś powiązania? Czy znają odpowiedź na zadawane pytania, a może coś ukrywają? Tego dowiedzcie się, sięgając po książkę. 

 

Robert Małecki bardzo zgrabnie połączył dwa gatunki. Wątki Kamy dostarczają nam thriller w czystej postaci, Korcza - bardzo dobrze poprowadzony kryminał. Dzięki temu nie ma tutaj momentów przewidywalnych czy powielających się w innych powieściach. Mamy za to wartką akcję i rozwiązania spraw, jakich chyba nikt się nie spodziewał. Gwarantuję, że gdy zaczniecie czytać Zmorę, to nie będziecie w stanie przestać, dopóki nie dowiecie się całej prawdy. 

 

Książkę przeczytałam przedpremierowo dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona.

 

Tytuł: Zmora

Autor: Robert Małecki

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 442

Data premiery: 14.04.2021

 

Źródło: Czwartastrona

 

Natalia Zoń – Poinformowani.pl

Natalia Zoń

Studentka Kultur Mediów. Miłośniczka teatru, a szczególnie musicali. Pasjonatka książek i dobrej muzyki.