"Fear Agent tom 3" [RECENZJA]
Zdjęcie własne

"Fear Agent tom 3" [RECENZJA]

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 16.06.2021, 13:26

Fear Agent to jedna z tych serii, którą ze spokojem mogę nazwać dobrym guilty pleasure. Bywa irracjonalna, głupia, ale w tym wszystkim zawsze pozostaje świadoma i naprawdę wciągająca. Dlatego też z przyjemnością sprawdziłem jej zakończenie w postaci trzeciego tomu. 

 

Fabuła tego komiksu skupia się na przygodach Heatha Hustona, będącego tytułowym Agentem Strachu. Jest to wielka epopeja kosmiczna wyśmiewająca wszelkie stereotypy i głupotki, utarte w innych dziełach o tej tematyce. Dlatego znalazło się tutaj miejsce na wszystko, tak jak np. alternatywne wymiary, a także podróże w czasie, ale mimo wszystko jest to pozycja spójna, która od początku do końca opowiada konkretną historię.

 

Ten komiks to po prostu genialna rozrywka dla fanów gatunku sci-fi. Trzeba być miłośnikiem kosmicznych przygód by zrozumieć ironię i groteskę, jakiej wciąż używa Rick Remender i jak doskonale wplata ją w tę historię. Dzięki temu jest to kolejna pozycja od tego twórcy, która wyróżnia się pośród rynkowych przeciwników i stanowi odświeżające doświadczenie, którego chce się sprawdzać coraz więcej.

 

Cieszy mnie jednak, że jest to już koniec. Cały czas czułem jak świetnie bawił się scenarzysta wymyślając kolejne groteskowe motywy, ale dzięki tej konkluzji nie zdążył wypalić, a zamiast tego dał czytelnikowi piękne domknięcie całej sagi. Choć ja nie płakałem, to jestem pewien, że prawdziwym fanom poleciała jedna łezka czy dwie, a w ich świadomości Heath pozostanie na zawsze.

 

Warto także wspomnieć o rysunkach, które całkiem nieźle oddały całe szaleństwo pomysłów scenarzysty. Choć nie są one najwybitniejsze i pewnie mało kto zwróci na nie szczególnie uwagę, to świetnie budowały akcję i klimat tej pozycji. O wiele większą rolę odegrał tutaj kolorysta, gdyż wszystko jest wyraziste i olśniewające, ale to już chyba taka domena komiksów Remendera, że nawet jak rysunki będą po prostu w porządku, to kolory zapadną w pamięć

 

Podsumowując Fear Agent to pozycja, która na pewno pozostanie mi w pamięci jako jedna z najciekawszych parodii kosmicznych epopei. Wkrótce ukaże się jeszcze jeden tom dopowiadający jeszcze co nieco, ale na ten moment jest to już historia ślicznie domknięta i nie wymagająca dopowiadania. To komiks, który każdy fan gatunku kosmicznych przygód po prostu musi sprawdzić, bo zapewniam, że nie pożałuje.


Tytuł oryginału: Fear Agent Vol. 3
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Ilustrator: Jerome Opena, Tony Moore
Liczba stron: 256
Format: 170×260 mm
Oprawa: miękka
Data wydania: 19 maja 2021

Cena: 57 zł

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Człowiek, który wreszcie wyszedł z maturalnego piekła i cieszy się chwilową wolnością. Miłośnik kina oraz komiksów z bardzo specyficznym gustem muzycznym. Oto cały ja.