"Głębia", tom 5 [RECENZJA]
Zdjęcie własne

"Głębia", tom 5 [RECENZJA]

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 07.07.2021, 14:55

Ostatnio pojawiło się na rynku sporo kolejnych tomów serii Ricka Remendera i tak po zwieńczeniu Death or Glory, kontynuacji Deadly Class i domykaniu Fear Agenta, przyszedł czas na ostatni tom Głębi. Czas więc sprawdzić czy ten świetny scenarzysta przelał swój talent także i w tym dziele, ponownie dostarczając czytelnikowi niezapomnianych wrażeń.

 

Głębia to historia osadzona w futurystycznym świecie, w którym słońce zaczęło diametralnie się rozrastać, tym samym zmuszając mieszkańców ziemi do przeniesienia cywilizacji w podwodne sfery. Niestety nawet to nie wystarczyło, a główna bohaterka, Stel Caine, postanawia odnaleźć alternatywne rozwiązanie, pozwalające jej rodzinie przeżyć. Piąty tom jest ostatnim z serii i domyka wszystkie przedstawione wątki.

 

Przyznam szczerze, że nie jestem miłośnikiem Głębi. Choć uwielbiam Remendera, to ta pozycja odbiega poziomem od reszty jego twórczości i przez większość jej czytania czułem brak jego stylu. Zbyt często występował patos i rozmowa o ideach, które zabierały zbyt dużo miejsca rozbudowie całego świata, czy chociażby większej dozie szaleństwa. Zwyczajnie czułem, że brakowało mi tutaj charakterystycznego stylu twórcy, a to skutkowało pewną miałkością całości.

 

Po przeczytaniu ostatniego tomu i przypomnieniu sobie wstępu autora z początku serii zrozumiałem, że ta historia miała być po prostu katharsis dla Remendera. Znajdował się on w trudnej sytuacji życiowej, gdzie problemy z psychiką utrudniły mu codzienne funkcjonowanie. W związku z tym postanowił stworzyć postać będącą przeciwieństwem jego obecnego stanu, czyli właśnie Stel, optymistkę gotową na wszystko, która zawsze wychodzi problemom naprzeciw z podniesioną głową. 

 

Dlatego też wiele elementów tej serii tutaj zwyczajnie nie zadziałało. Szaleństwa zabrakło, bohaterowie kierują się wyidealizowanymi wartościami, a cały świat nie jest nad wyraz rozbudowywany. Była to świetna okazja dla autora, by przepracować pewne problemy, ale niestety jako czytelnicy nie zawsze będziemy zachwyceni tym, co ostatecznie otrzymywaliśmy. Oczywiście nie jest to opowieść tragiczna, czy nawet zła. Po prostu widząc te nazwisko na okładce raczej miałem większe wymagania, które akurat tym razem nie zostały zaspokojone.

 

Poza tym wiele aspektów w tym zakończeniu wyszło. Bohaterowie dostają ciekawe zwieńczenia swoich losów, akcji jest dużo, a prawdziwym fanom łezka może polecieć, bo jak się kochało te postaci, to jednak zwieńczenie może wzruszyć. Ponadto jest to prawdziwe zakończenie z krwi i kości, gdyż widać, że dokładnie do tego momentu miała prowadzić ta historia - nie dalej, nie bliżej.

 

Oczywiście jak to zwykle bywa muszę pozachwycać się nad doborem rysowników przez Remendera. Nie wiem jak on to robi, że za każdy razem jego scenariusze są tak wspaniale narysowane, a przede wszystkim pokolorowane, ale ma on po prostu szczęście bądź talent (albo oba). Po raz kolejny jego komiks można sprawdzić choćby dla warstwy graficznej i nawet jeśli scenariusz nie powali, to przynajmniej będzie na czym oko zawiesić.

 

Podsumowując, zakończenie Głębi to solidny komiks w duchu poprzednich części. Jeśli ktoś jest fanem przygód Stel Caine to zdecydowanie powinien zaopatrzyć się w zwieńczenie jej przygód. Jeśli ktoś jednak nie sprawdzał nigdy twórczości Ricka Remendera, to radziłbym wpierw zapoznać się z innymi jego pozycjami, a to zostawić na koniec, bo choć jest to całkiem dobra historia sci-fi, to jednak nie wybija się ona niczym, poza warstwą graficzną. 

 

Tytuł oryginału: Low Vol. 5
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Ilustrator: Greg Tocchini
Liczba stron: 184
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: miękka
Data wydania: 16 czerwca 2021

Cena: 52 zł

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Człowiek, który wreszcie wyszedł z maturalnego piekła i cieszy się chwilową wolnością. Miłośnik kina oraz komiksów z bardzo specyficznym gustem muzycznym. Oto cały ja.