Co tak naprawdę ujawniają autoportrety Van Gogha?
https://www.imdb.com/title/tt3262342/?ref_=nv_sr_1

Co tak naprawdę ujawniają autoportrety Van Gogha?

  • Dodał: Marta Wolf
  • Data publikacji: 19.07.2021, 16:48

Gdy twórca, model, zleceniodawca i fundator to jedna osoba, mamy do czynienia z autoportretem. W londyńskiej galerii sztuki Courtauld Gallery odbędzie się jedna z najbardziej wszechstronnych wystaw obrazów wielkiego Holendra pt. Autoportrety Van Gogha. To pierwszy pokaz, w którym Vincent przedstawia swoją postać na własnych zasadach i dobra okazja, aby dowiedzieć się, co chce nam o niej opowiedzieć.

 

Niewielu artystów stworzyło tyle autoportretów, co Van Gogh. Wśród wielkich poprzedników Vincenta tylko Rembrandt malował nieco więcej, i to podczas czterokrotnie dłuższej kariery - stworzył ponad 40 obrazów, a Van Gogh 35. Podobnie jak w przypadku artysty baroku, nasz pogląd na wygląd impresjonisty bez ucha jest prawie całkowicie uwarunkowany wizerunkiem stworzonym przez jego samego. Zachowało się jedynie zdjęcie twarzy zrobione, gdy miał 19 lat. Impresjonista twierdził, że ruchem pędzla może osiągnąć to, czego nie jest w stanie uchwycić fotografia. Nie podobał mu się postęp technologiczny, co prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego nie mamy jego zdjęć jako osoby dorosłej.

 

Jak powiedział swojej siostrze Wil:

 

- Sam nadal uważam, że zdjęcia są przerażające i nie lubię ich mieć, zwłaszcza ludzi, których znam i kocham. 

 

Innym razem stwierdził, że nie jest łatwo się namalować, ale poszukuje się głębszego podobieństwa niż fotografa.

 

W obrazach, takich jak Autoportret z zabandażowanym uchem, który jest centralnym punktem nadchodzącej wystawy, artysta bada swoje wnętrze i przedstawia pewien aspekt życia. Namalowany niecały miesiąc po okaleczeniu, nie boi się urazu, którego doznał. Mógł przedstawić drugą stronę głowy lub sprawić, że bandaż będzie mniej widoczny. Pomimo kruchego zdrowia dzieło jest bardzo starannie skomponowane, z pewnością nie przypomina impulsywnej pracy szaleńca. 

 

Cały czas poszukując nowych technik, w swoim Autoportrecie przed sztalugą (luty 1888), Van Gogh pokazuje umiejętności, które nabył w ciągu dwóch lat spędzonych w stolicy Francji. Pociągnięciem pędzla, chciał uzyskać większe podobieństwo niż na fotografii. Najbardziej uderzający jest fakt, że artysta wygląda na obrazie niezdrowo i dużo starzej, niż na tych, namalowanych 18 miesięcy wcześniej. 

 

Van Gogh malował autoportrety, ponieważ nie miał innych modeli. Kontakty z innymi ludźmi sprawiały mu trudności. Wydaje się, że Holender nie lubił również malować bliskich przyjaciół i rodziny.

 

Zdaniem malarza zaletą impresjonizmu jest rozporządzanie wszystkimi innymi środkami wyrazu, których nie ma do dyspozycji studio fotograficzne. W 1889 roku, przebywając w zakładzie psychiatrycznym, Vincent napisał w liście do Theo: Trudno poznać samego siebie – ale nie jest też łatwo się namalować.  Zawsze podkreślał, że zdjęcia blakną szybciej niż my sami, a obrazy pozostają na wiele pokoleń.

 

Wystawa będzie dostępna od 3 lutego do 8 maja 2022 r. 

Źródło: theartnewspaper