Halle Butler "Nowa ja", czyli życie kontra coachowskie iluzje [RECENZJA]

Halle Butler "Nowa ja", czyli życie kontra coachowskie iluzje [RECENZJA]

  • Dodał: Beata Pożarycka-Pamuła
  • Data publikacji: 25.08.2021, 10:02

Ile razy snułaś/eś marzenia o lepszej wersji siebie? Postanowienia budują iluzję, że gdzieś, kiedyś (od poniedziałku lub gdy tylko dostanę nową pracę), to zacznę pić szklankę wody na czczo, stanę się pewna siebie, będę medytować i uprawiać jogę. Jeśli stroną przeciwną w starciu oczekiwania kontra rzeczywistość jest: umowa śmieciowa, bezsensowne czynności biurowe i ciepłe piwo, to nawet myć się nie chce.

 

I takie właśnie życie prowadzi główna bohaterka powieści Nowa ja pióra Halle Butler. Autorka przedstawia świat oczami Mille - trzydziestoletniej mieszkanki Chicago oczekującej od życia czegoś więcej niż jej liczne, niezbyt ambitne prace tymczasowe. Główna bohaterka jest chaotyczna, przepełniona rzygami, myślami o śmierci i nieustanną wściekłością. Zrezygnowała z pracy w Instytucie Sztuki, bo miała poczucie, że gdzieś indziej czeka ją sukces. Niestety zamiast zawodowego spełnienia napotkała problemy ze znalezieniem stałej pracy. Millie poznajemy, gdy zaczyna okres próbny jako recepcjonistka w pewnym biurze projektowym, gdzie musi zszywać materiały promocyjne w pewien konkretnie określony sposób. Wieczory spędza samotnie, oglądając wielosezonowe seriale śledcze i wspominając byłego chłopaka, Jamesa. Kiedyś miała poczucie, że James jej nie dorównuje. Teraz jedynym jej towarzystwem jest koleżanka, z którą spotyka się z samotności, choć tak naprawdę jej nie lubi. Dodatkowo frustruje ją to, że finansowo wciąż pomagają jej rodzice i nie rozumie dlaczego zmagająca się z kredytem studenckim towarzyszka nazywa ją uprzywilejowaną i jej zazdrości.

 

Po książkę powinni sięgnąć w szczególności wszyscy zagubieni w gonitwie za marzeniami o lepszej przyszłości i równocześnie wątpiący w siebie. Moje pokolenie uwierzyło, że powinno się kochać to, co się robi. Niestety niejednokrotnie ambicje, odpowiednie wykształcenie czy liczne kursy nie wystarczą, by wieść życie przyjemne i dostatnie, o czym boleśnie przekonuje się główna bohaterka. Ta książka burzy młodzieńcze marzenia o lekkim życiu, dekonstruuje mit o osiąganiu sukcesu za sukcesem, nawet jeśli się miało dobry start. Nie przesadzę jeśli nazwę ją głosem mojego pokolenia, bo pokazuje stosunek milenialsów do życia. Mamy wysokie aspiracje, zależy nam na robieniu tego, co lubimy. Jednocześnie gospodarka rynkowa nam w tym nie sprzyja, udowadniając, że nie wystarczy chcieć, żeby było można.

 

Cierpka satyra Halle Butler konfrontuje coachowskie iluzje z trudną sytuacją na rynku pracy. Autorka, posługując się językiem lekkim, porusza tematy trudne. Obrazowo opisuje świat wewnętrznych rozsterek i postępującej depresji. Mimo poważnych wątków, niejednokrotnie parsknęłam śmiechem. Pozycja zdecydowanie warta przeczytania, zwłaszcza przez milenialsów i wszystkich, którzy chcą zrozumieć poczucie naszego zagubienia w świecie, gdzie możesz wszystko przy świadomości, że i tak zastąpi cię morze identycznych ludzi. Książka dostępna jest w wersji papierowej i e-book.

 

Tytuł: Nowa ja

Autorka: Halle Butler

Przekład: Kaja Gucio

Data wydania: 14 lipca 2021

Liczba stron: 208

Wydawnictwo Czarne

 

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Czarne.