"Punkty zapalne" Anny Rozenberg [RECENZJA]
Źródło własne

"Punkty zapalne" Anny Rozenberg [RECENZJA]

  • Dodał: Natalia Zoń
  • Data publikacji: 31.08.2021, 11:23

Anna Rozenberg zadebiutowała świetnym kryminałem Maski pośmiertne. 1 września 2021 roku swoją premierę będzie mieć druga część z cyklu, Punkty zapalne. To trzymająca w napięciu książka, która po przeczytaniu długo nie da o sobie zapomnieć. 

 

Bardzo polubiłam Davida Redferna w Maskach pośmiertnych, więc na wiadomość, że zbliża się kontynuacja, bardzo się ucieszyłam. Ale nie tylko ze względu na tego bohatera. Po bardzo udanym debiucie autorki wiedziałam, że mogę się spodziewać po prostu świetnie napisanej i ciekawej książki. I tak też było, a nawet lepiej. 

 

Policja w Woking rozpoczyna poszukiwania kilkuletniej Izy, córki polskiej imigrantki. Matka, pogrążona w żalu, nie jest w stanie pomóc funkcjonariuszom. Czas płynie nieubłaganie, a tropu brak. Nie pozwala to ani wskazań motywu, ani wytypować podejrzanych. 

 

Brzmi interesująco, prawda? A to jeszcze nie wszystko, bo w tym samym czasie Redfern zajmuje się sprawą morderstwa przy Monument Road. W spływającym krwią pokoju znaleziono dwa ciała, Muztara Abbasiego i jego żony. Z początku wydaje się, że może to być zbrodnia na tle religijnym… Czy aby na pewno? 

 

W pierwszej części z cyklu dopiero poznajemy Redferna. Tutaj autorka bardziej nam przybliża jego postać. Zmaga się on z własnymi problemami, które nie dają o sobie zapomnieć. Ktoś zagraża nie tylko jemu, ale i jego bliskim. 

 

Czytając Punkty zapalne, kłębiły się w mojej głowie pytania – kto?, co?, dlaczego?, po co?. Głowiłam się i rozmyślałam, jednocześnie nie mogąc oderwać się od lektury. Bohaterowie błądzą, popełniają błędy i starają się znaleźć sprawców. Wraz z nimi, ramię w ramię, idzie czytelnik. Bo tak jak i oni, stara się dowieść prawdy. 

 

Klimat Woking po raz kolejny zaskakuje. Wyczuwalny jest niepokój, niczym mgła, rozchodzący się w tym małym miasteczku. Ma się wrażenie, jakby wszystko było szare, mroczne i przepełnione strachem. 

 

Książka trzyma w napięciu do samego końca. Anna Rozenberg napisała nietuzinkową książkę, pełną intryg i sekretów. Punkty zapalne nie pozwalają choć na chwilę oderwać się od czytania. Gwarantuję, że jak sięgniecie po Punkty zapalne, zapomnicie o całym otaczającym Was świecie. Do ostatnich stron będziecie śledzić z zapartym tchem losy bohaterów, a potem… czekać na więcej. 

 

Książkę przeczytałam przedpremierowo dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona.

 

Tytuł: Punkty zapalne

Autor: Anna Rozenberg

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 389

Data premiery: 01.09.2021

Natalia Zoń – Poinformowani.pl

Natalia Zoń

Miłośniczka teatru, a szczególnie musicali. Gdy akurat nie jest w teatrze, czyta i pisze o kulturze. Wielbicielka dobrej muzyki, szczególnie tej odtwarzanej z winyli.