Bener kontra przeszłość - "Koszmary zasną ostatnie'' R. Małeckiego

Bener kontra przeszłość - "Koszmary zasną ostatnie'' R. Małeckiego

  • Dodał: Piotr Marciniak
  • Data publikacji: 11.05.2018, 08:36

Robert Małecki w wielkim stylu rozpoczął swoją karierę pisarską. Dwie pierwsze powieści toruńskiego cyklu z Markiem Benerem w roli głównej zebrały wiele pochlebnych opinii, a ja osobiście uznałem Porzuć swój strach za najlepszą książkę o tematyce kryminalnej w 2017 roku. Z wielkimi oczekiwaniami przystąpiłem zatem do lektury trzeciej odsłony trylogii - Koszmary zasną ostatnie. Podobnie jak wielu miłośników twórczości Małeckiego zastanawiałem się, jaki ostatecznie los spotkał Agatę - żonę Benera. Pisarz nie tylko wyjaśnił wszystkie wątki związane z tą mroczną sprawą, ale zrobił to w sposób godny mistrza powieści kryminalnej. 

 

Marek Bener w dalszym ciągu poszukuje swojej żony Agaty, która zapadła się pod ziemię przed siedmioma laty. Z każdym dniem właściciel gazety coraz bardziej traci nadzieję na szczęśliwe zakończenie, a dodatkowo obawia się poznać prawdę dotyczącą tego feralnego dnia. Wpływ na zły nastrój dziennikarza ma odkrycie tajemniczego zdjęcia, na którym widnieje Agata z nieznanym mężczyzną. Sfrustrowany Bener wylewa swoje żale na współpracowników, co powoduje, że coraz częściej odczuwa obrzydzenie do samego siebie. Marek, razem ze swoim przyjacielem, fotoreporterem Rakiem, rozpoczyna nieoficjalną działalność, której celem jest pomoc w odnalezieniu zaginionych osób. Do Benera zgłasza się żona Jana Stemperskiego, zaniepokojona jego tajemniczym zniknięciem. Dziennikarz przed laty zajmował się sprawą byłego urzędnika, który oskarżał swojego pracodawcę o stosowanie mobbingu. Bener jest przekonany, że poszukiwany popełnił samobójstwo. Tymczasem śledztwo prowadzi dziennikarza do odkrycia nieoczekiwanych powiązań, które łączą się z osobą Agaty.


Koszmary zasną ostatnie to powieść wieńcząca wspaniałą intrygę kryminalną, która została opisana na kartach trzech powieści zaserwowanych czytelnikom przez Roberta Małeckiego. W końcu pisarz odkrywa wszystkie znaki zapytania i poznajemy krok po kroku historię zaginięcia Agaty. Zanim jednak autor zdradzi nam szczegóły tych mrocznych zdarzeń, to w swoim genialnym stylu, podsuwa mylne tropy, miesza faktami, wprawiając odbiorcę w osłupienie. Wszystkie jednak wątki zostają wyjaśnione w sposób logiczny i aż trudno uwierzyć, że Małeckiemu udało się tak zgrabnie połączyć pewne zależności, poszlaki, które złożyły się na tak smaczną ucztę kryminalną!


W trzeciej części cyklu pisarz nie tylko jednak skupił się na wątku kryminalnym, ale także opisał problem mobbingu, który w dzisiejszych czasach dotyka niejednego Kowalskiego. Bener, który w przeszłości piętnował takie zachowania na łamach swojej gazety, sam z obrońcy prześladowanych staje po drugiej - złej stronie lustra. Dziennikarz dostrzega swoje błędy i stara się je naprawić, co i tak pozostawia rysę na jego nieposzlakowanej dotąd opinii. W przeciwieństwie jednak do byłego szefa Jana Stemperskiego, Marek potrafi opanować emocje i przyznać się do swoich niedoskonałości.


W książce Koszmary zasną ostatnie Małecki nie zapomniał oczywiście o swoim ukochanym mieście. Ponownie razem z Markiem Benerem poznajemy bardziej i mniej urokliwe dzielnice Torunia. Miasto Mikołaja Kopernika zostało ukazane w sposób szczegółowy i zazdroszczę wszystkim tym, którzy znają Toruń na tyle, że mogli bez problemu rozpoznać charakterystyczne miejsca, a przede wszystkim śledzić wydarzenia z perspektywy mieszkańca miasta. Jestem bowiem przekonany, że Torunianie są dumni z tego, że ich miasto stało się ważnym elementem tej kryminalnej trylogii.


Ponownie autor wykorzystał w swojej powieści postać Leona Brodzkiego, bohatera serii kryminalnej Marcela Woźniaka. Tym razem komisarz odegra znaczącą rolę w wykreowanej przez Małeckiego fabule. Nie zabrakło również nawiązań do twórczości innego z toruńskich pisarzy - Przemysława Semczuka.


Jeśli chętnie sięgacie po kryminały, to Koszmary zasną ostatnie i pozostałe dwie części cyklu (Najgorsze dopiero nadejdziePorzuć swój strach) musicie po prostu przeczytać. Małecki to sprawdzona marka i obojętnie co wyjdzie spod jego pióra, to ja to kupuję! Czekam na kolejną książkę autora, mając nadzieję, że Bener nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
 

Koszmary zasną ostatnie
Robert Małecki
wydawnictwo Czwarta Strona
Premiera: 18 kwietnia 2018 roku
Liczba stron: 423

 

 

Piotr Marciniak

Miłośnik literatury kryminalnej, thrillerów, powieści sensacyjnych i grozy. Twórca literackiego bloga kryminalnyswiat.blogspot.com