Svenja O'Donnell - "Wojna Inge" [RECENZJA]
źródło własne

Svenja O'Donnell - "Wojna Inge" [RECENZJA]

  • Dodał: Beata Pożarycka-Pamuła
  • Data publikacji: 20.10.2021, 21:00

Skrywane na strychu skarby, pożółkłe listy i stare fotografie. Ten klimat zna prawie każdy, kto, jak autorka książki, próbował poskładać rodzinne historie. Nowość od wydawnictwa Świat Książki to ciekawie poprowadzona podróż śladami rodziny autorki, o której ta niegdyś wiedziała niewiele. Wszystko się zmieniło, gdy odwiedziła Kaliningrad - miasto przed wojną nazywane Królewcem. Zadzwoniła wówczas do swojej babki, która na co dzień zdystansowana i zimna, w nietypowy dla siebie sposób, zalała się łzami - Mam ci tyle do powiedzenia! - wyznała.

 

Główną bohaterką powieści jest Inge, nieżyjąca już babcia autorki. Wnuczka postrzegała ją jako kobietę powściągliwą - do tego stopnia, że, wydawałoby się, wypraną z emocji. W odróżnieniu do innych babć, pozostawała też niezwykle skryta wobec minionych przeżyć. Jaką historię miałaby jej opowiedzieć? Była Niemką, a to zawstydzało, wychowywaną w Paryżu Svenje, za każdym razem, gdy jako dziecko odwiedzała muzea czy miejsca pamięci poświęcone II wojnie światowej.

 

Jazz w Berlinie

 

Gdy zaczęła się wojna, Inge miała 15 lat. Wyjechała wtedy do szkoły w Berlinie, by zdobyć wyższe wykształcenie, co w tamtych czasach stanowiło posmak feminizmu. Tam poznała przyjaciółki i pierwszego chłopaka. Inge i Wolfganga połączyła miłość - nawzajem do siebie i do jazzu. Barwne, nocne życie stolicy pochłaniało ich bez reszty a nowoczesna muzyka stanowiła wyraz buntu. Reżim faszystowski był postrzegany nie tylko jako ruch polityczny, ale też kulturowy. Naziści krytykowali jazz i swing za obce wpływy i określali je mianem Entartete Musik - muzyki zwyrodniałej. Po dojściu hitlerowców do władzy nawet ubiór przestał być sprawą prywatną. Kobiety zachęcano do konserwatywnych ubrań i fryzur, zalecano rezygnację z makijażu.

 

Po drugiej stronie frontu

 

Svenja O'Donnell, z zawodu dziennikarka, daje nam wgląd w to, jak wyglądało życie po drugiej stronie frontu. W formie powieści spisała kronikę losów swoich przodków i ich przyjaciół, diametralnie zmieniających się wraz z kolejnymi latami wojny. Niemieckie kobiety były gwałcone i krzywdzone przez Rosjan, a całe Prusy Wschodnie doświadczyły fali odwetu z rąk żołnierzy Armii Czerwonej. Technika narracyjna, przeplatająca wojenne doświadczenia rodziny autorki z czasem teraźniejszym, intryguje. Powieść ta jest jednak przede wszystkim rzeczą o miłości, zdradzie, trudnej przyjaźni, wreszcie - uchodźstwie, biedzie i przemocy seksualnej. Znajdziemy w niej wątki dotyczące sytuacji kobiet, skandali towarzyskich, samotnego macierzyństwa. Zaciekawiło mnie poruszenie problematyki uzależnień, z którymi wiele osób zmagało się po wojnie, chcąc zagłuszyć tragiczne wspomnienia czy uśmierzyć fizyczny ból.

 

Jak ludzie mogli na to pozwolić?

 

Zapoznając się z relacją z czasów wojny z perspektywy młodej Niemki, pojawia się pytanie - jak doszło do tego, że ludzie pozwolili hitlerowcom rozpętać piekło? Gwałtowność, z jaką nazizm zyskał dominację w Prusach Wschodnich może posłużyć za lekcję, jak szybko umacniają się ideologie autorytarne, gdy się im na to pozwoli - tłumaczy autorka. O'Donnell opisuje mechanizmy zaszczepiania przez partię rządzącą społecznego przyzwolenia na holokaust. W pierwszym okresie po dojściu nazistów do władzy, Żydów prześladowano propagandą. Partia chętnie grała na stereotypach i uprzedzeniach. Przekazy medialne miały wzbudzać lęk, przed odmienną, szkodliwą grupą społeczną, zestawianą w kontraście ze szlachetną dumą narodową, którą należy chronić przed obcymi. Rodzina Inge nie popierała rządów Hitlera, ale też nie protestowała przeciwko jego decyzjom. Zdaniem pisarki brak zdecydowanej reakcji to niewypowiedziana hańba prawie każdej niemieckiej rodziny.

 

Nie tylko dla pasjonatów historii

 

Wojna Inge to poruszająca powieść, będąca kroniką trudnych przeżyć kobiety doświadczonej przez konflikt, nie tylko zbrojny, lecz również ten wewnętrzny. O'Donnell przedstawia nam perspektywę, do której nie przywykliśmy. Narracja obszernie ujawnia okrucieństwo, które charakteryzuje czasy wojny. Gratką dla miłośników historii będzie fakt, że w książce wykorzystano archiwalne zdjęcia, w tym paszportowe członków rodziny autorki, skany różnych dokumentów, a nawet dawne przepisy kulinarne. Debiut O'Donnell z pewnością przypadnie do gustu tym, którym podobały się Rzeczy osobiste. Opowieści o ubraniach w obozach koncentracyjnych i zagłady Karoliny Sulej czy pamiętnik Marty Hillers wydany w 1953 r. pod tytułem Kobieta w Berlinie. Książkę polecam nie tylko pasjonatom dawnych czasów, ale wszystkim, którzy chcą poszerzyć swój ogląd na przeszłość o wspomnienia wojenne przedstawicielki niemieckiej ludności cywilnej. O'Donnell oddaje głos nieuznanym ofiarom hitlerowców, prezentując kobiecą, społeczną perspektywę jednego z najciemniejszych okresów europejskiej historii.

 

Tytuł: Wojna Inge

Autorka: Svenja O'Donnell 

Data wydania: 8 września 2021

Liczba stron: 334

Wydawnictwo Świat Książki

 

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Świat Książki.