„Heavy Liquid" [RECENZJA]
Martyna Koczorowska

„Heavy Liquid" [RECENZJA]

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 31.05.2022, 08:23

Choć preferuję recenzowanie historii pozytywnych bądź z optymistycznym wydźwiękiem, to niestety czasem trzeba również chwycić pozycję, której zadaniem jest przygnębić. I ten dzień nadszedł, albowiem NonStopComics wydało na naszym rynku Heavy Liquid, czyli mroczną historię o upadaniu w nałogu.

 

Heavy Liquid opowiada historię niejakiego S, narkomana, który dawno stracił już swoje człowieczeństwo. Jego życie jednak się odmieni, kiedy wejdzie w posiadanie tajemniczej substancji. W związku z dużym zainteresowaniem różnych grup, może się okazać, że będzie to jego przepustka do lepszego życia, jak również gwóźdź do trumny.

 

Na wstępie chcę powiedzieć, że ten tytuł jest kapitalnie napisany. Nie mówię tylko o fabule, choć ona również jest na wysokim poziomie, ale tutaj skupię się na dialogach. Przejawia się w nich wiele myśli, które same w sobie są niezwykle interesujące, i podają nam szerszą perspektywę na tematy, o jakich już wielu myślicieli się wypowiedziało. Dotyczą m.in. pieniędzy, ubóstwa, nałogów, ale są na tyle kreatywne i głębokie, iż podczas lektury miałem masę przemyśleń.

 

Zresztą cała lektura tego komiksu to taka egzystencjalna przygoda, która choć nie jest zbyt optymistyczna, to niezwykle dobrze oddziałuje na zmysły. Wczuwamy się w ten klimat i mimowolnie odpływamy w pytaniach, jakie stawia przed nami ten komiks. Można wręcz rzec, iż cała ta atmosfera, to piękna alegoria do tego, co czuje nasz bohater podczas swoich odlotów, lecz w naszym przypadku jest to bardziej kontrolowane i mniej toksyczne dla naszego zdrowia.

 

Muszę odnieść się do wspomnianego klimatu. Tytuł ten ma niesamowicie brudną i gęstą atmosferę, która działa tutaj po prostu wybitnie. Wiem, że jest to czynnik mogący wielu czytelników odrzucić, gdyż nie jest to łatwe w czytaniu, ale zapewniam, iż fani takich zabiegów będą zachwyceni. Ja osobiście zawsze doceniam, gdy twórca nie boi się pokazać mroku i odrażającej strony ulicy, tak więc mimowolnie i tutaj dałem się w to wkręcić. Ostrzegam, ale i zachęcam, bo to komiks niesamowicie intrygujący pod tym kątem.

 

W kwestii postaci mogę powiedzieć, że zostały niezwykle ciekawie sportretowane. Podoba mi się to, w jak różnorodne charaktery poszedł twórca, albowiem każdy z bohaterów to człowiek z krwi i kości, w którego przede wszystkim jesteśmy w stanie uwierzyć. Oczywiście, niektórzy muszą zostać napisani w bardziej przerysowany sposób, szczególnie antagoniści, natomiast to już nieistotny margines. Najważniejsze, że czołówka została świetnie wykreowana.

 

Rysunki uzupełniają ten mroczny egzystencjalny klimat. Są równie brudne i nieprzyjemne, co świetnie zgrywają się z całością. Cieszy mnie przy tym, że jest to kolejna pozycja NonStopComics, zaraz po Dniach piasku, celująca w zupełnie inne klimaty graficzne niż reszta katalogu, ale wciąż będąca na wysokim poziomie. Oby więcej takich prób, bo ewidentnie powiew świeżości nie zaszkodzi, a tylko pomoże poszerzyć horyzonty.

 

Heavy Liquid to nie jest pozycja łatwa ani przyjemna. Jeśli już jednak ktoś ma ochotę ubrudzić sobie ręce, aby zagłębić się w narkotyczny świat, bez potrzeby narażania swojego zdrowia, to ten tytuł będzie idealny. Mi po lekturze została masa przemyśleń i jestem pewien, że jeszcze przez kilka tygodni będę miał je w głowie. Jeśli to kogoś nie przekona, to nie wiem już co by mogło.

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl