Co znaczą sceny po napisach w „Shazam! Gniew bogów”?
IGN/YouTube

Co znaczą sceny po napisach w „Shazam! Gniew bogów”?

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 19.03.2023, 11:48

UWAGA!!! PONIŻSZY ARTYKUŁ ZAWIERA SPOILERY DO FILMU SHAZAM! GNIEW BOGÓW.

Choć drugi Shazam! nie został najlepiej przyjęty wśród widowni, to posiada dwie sceny po napisach. Sceny, które nie wiadomo, czy wniosą coś do uniwersum, lecz warto o tym podyskutować.

 

Pierwsza scena przedstawia bohaterów serialu Peacemaker, którzy są podopiecznymi Amandy Waller. Udają się oni na spotkanie z Shazamem, aby oficjalnie zaprosić go do Amerykańskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwości - organizacji znanej choćby z filmu Black Adam. Wówczas bohater zastanawia się, dlaczego istnieją drużyny o podobnych nazwach i zastanawia się, czy ujrzy tam Wonder Woman.

 

Mam jeden spory problem z tą sceną - nie wiadomo, czy powstała ona przed zmianami Jamesa Gunna, czy już po. Jak bowiem dobrze wiemy, Amanda Waller dostanie swój własny serial, tak więc całkiem sensownym byłoby, aby Shazam miał tam swoje cameo lub większy udział. Może ta produkcja skupi się właśnie na tym, że bohaterka będzie chciała stworzyć nowy oddział Stowarzyszenia, a Peacemaker i reszta odegrają nieco mniejszą rolę, niż pierwotnie założono.

 

W tym wszystkim ważną rolę odgrywa... inne Stowarzyszenie, które już istnieje, a poznaliśmy je w Black Adamie. Jeśli założymy, że to właśnie te Stowarzyszenie mają na myśli bohaterowie, wówczas moglibyśmy zobaczyć powrót postaci z tamtej produkcji. Jak wtedy wytłumaczymy widzom, że to uniwersum ma innego Supermana, skoro w tamtym świecie to Cavill miał się w niego wcielać? Bez sensu będzie też niewykorzystanie konfliktu między Shazamem a Black Adamem, ale Dwayne Johnson ma nie powrócić do tej roli przez dłuższy czas.

 

Co zatem przygotują twórcy? Moim zdaniem należy szczególnie patrzeć na serial Waller, bo dopiero tam poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania. James Gunn jasno zaznaczał, że filmy z 2023 r. nie należą do jego czasów rządu, choć zostawił furtkę, aby przenieść niektóre postaci. Shazam akurat został już nieźle wykreowany, dostał dwa filmy i zdobył publikę, więc przeniesienie tylko jego, jako przywódcy nowej drużyny (co właściwie jest tematem drugiego filmu), miałoby nawet sens.

 

W drugiej scenie widzimy Doktora Sivanę - antagonistę pierwszej części - znajdującego się w tej samej celi, co w scenie po napisach jedynki. Nagle odwiedza go pewien robak, Mister Mind, który tłumaczy, że robi co może, aby wkrótce rozpocząć podbój siedmiu krain ( zostało to zapowiedziane w poprzednim filmie), ale jest tylko robakiem i całość jeszcze trochę potrwa.

 

Mister Mind to jeden z najważniejszych przeciwników Shazama i wielu może się poczuć zaskoczonych, że już w drugiej części nie stanowił antagonisty. Trudno stwierdzić, co mogło być przyczyną, lecz prawdopodobnie chciano, aby antagonista faktycznie stanowił wyzwanie i stworzył swoją drużyną złych postaci. Mimo to ewidentnie zapowiedziano, iż w trzeciej części, o ile takowa powstanie, Mister Mind odegra swoją rolę.

 

Kluczową frazą jest tutaj jeśli powstanie, gdyż na ten moment nie ma na nią planów. Serwis IGN skontaktował się już z Peterem Safranem, aby rozwiać pewne wątpliwości i ten potwierdził, że z przyjemnością zrobiliby kontynuację, koncentrując się na w/w robaku, natomiast aktualnie nie mogą niczego potwierdzić. Wszystko zależy najprawdopodobniej od zarobków, a te raczej zadziałają na niekorzyść fanów.

 

Jakie jest moje stanowisko? Shazam najpewniej zostanie przeniesiony do innych produkcji, bo to bohater już ustanowiony i mogący coś wnieść do zespołu. Trudno jednak stwierdzić, czy ujrzymy tam całą drużynę, bo to już zbyt wiele osób, aby sensownie połączyć ich z dodatkowymi bohaterami. Kontynuacja nie powstanie, bo film zarobi zbyt mało, ale fani i tak będą się cieszyli, że Zachary Levi powróci w kolejnych widowiskach. Mister Mind także może pojawić się jako przeciwnik, ale już jako wyzwanie dla Stowarzyszenia.

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl