Subiektywny przegląd muzycznych premier listopada

Subiektywny przegląd muzycznych premier listopada

  • Dodał: Kamil Kopała
  • Data publikacji: 31.10.2018, 20:21

Jak co roku, na miesiąc przed świętami, branża muzyczna ponownie wchodzi na wysokie obroty. Artyści wydają w tym okresie dzieła wyjątkowo chętnie. Dzieje się tak, bo liczą na to, że to ich płytę kupimy komuś pod choinkę. Pytanie tylko, czy jakość dzieł będzie dorównywała ich ilości? Na to pytanie odpowiedzieć będziemy mogli już niedługo, gdy premiery trafią na półki sklepowe.

 

Premiera: 02.11.2018

 

Tenacious D – Post Apocalypto

 

 

Gdyby copywrighter napisał o albumie: „Post Apocalypto – więcej niż płyta”, miałby stuprocentową rację! Otóż Tenacious D, hybryda ciężkiej muzyki rockowej i komicznych tekstów, zdecydowali się na wydanie serialu, którego zwieńczeniem będzie wydanie płyty. Zespół został założony w 1994 roku przez dwójkę aktorów: Jacka Blacka oraz Kyle Glassa. Przy najnowszej płycie wspierać ich będzie Dave Grohl, lider Foo Fighters oraz były członek Nirvany. Osobom narzekającym na nudę i monotonię wśród najnowszych premier, całym sercem polecam twórczość tego zespołu. Nieprzewidywalny muzycznie, z częstymi zmianami tempa, a do tego gruba warstwa humoru zawarta w tekstach. O tym, że do czynienia mamy z wielkim projektem niech świadczy nagroda Grammy, którą zespół otrzymał w 2015 roku.

 

The Prodigy – No Tourists

 

 

Niektórym może być trudno w to uwierzyć, ale od czasu dominacji Smack My Bitch Up minęło już 21 lat. Nadchodząca płyta będzie 7 albumem studyjnym tego kultowego, elektronicznego zespołu. Jak podkreślają muzycy, utwory są pisane głównie z myślą o koncertach – to tam mają brzmieć najlepiej. Płytę promuje dynamiczny kawałek Need Some1. Ciekaw jestem, czy uda się zachować wysokie tempo nagrań na przestrzeni całej płyty. Jeśli tak, to najprawdopodobniej już wiem, który album będzie mi towarzyszyć podczas biegania. 

 

Premiera: 09.11.2018

 

Imagine Dragons – Origins

 

 

Wystarczy, by ktoś przeczytał kilka moich tekstów, a od razu przekona się, że muzyczną miłość rozdzielam między Spotify a Imagine Dragons. Będę szczery – mocno obawiam się poziomu muzycznego nadchodzącego wydawnictwa. Od czasu wydania utworu Believer zespół złapał manierę śpiewania tak, jak gdyby cały świat się walił, na horyzoncie pojawili się Jeźdźcy Apokalipsy, a z nieba padało żabami. I niestety, nie jest to komplement. Zespół brzmi przeraźliwie sztucznie, choćby w Born To Be Yours czy Natural. Są to ciekawe nagrania, jednak do największych przebojów grupy po prostu nie wypada ich porównywać. Na plus oceniam stylistykę wizualną albumu. Z pytaniem o poziom muzyczny musimy jednak poczekać. Ja obgryzam paznokcie i to niekoniecznie z powodu mocnego wyczekiwania, a raczej stresu i poddenerwowania.

 

Olly Murs - You Know I Know

 

 

Olly wydaje płytę, która będzie naprawdę świetnym pomysłem na prezent dla wielbicieli muzyki pop. Umówmy się – to nie jest najwybitniejszy artysta w historii muzyki, jednak na polu muzyki pop zapisał się swoimi wieloma przebojami, które w naszych rozgłośniach radiowych były naprawdę popularne. Dlatego połowa płyty (drugi dysk) to podsumowanie jego dotychczasowej kariery. Znajdziemy tam czułe Dear Darlin', Heart Skips a Beat czy Troublemaker. Pierwsza część albumu to nowy materiał, w tym singiel Moves, w którym udział mają Ed Sheeran i Snoop Dog. Nagranie będzie też promować najnowsze przygody Johny'ego Englisha. W cenie regularnej płyty (ok. 45 zł w dniu premiery) dostaniemy dwa krążki CD. Jeśli płyta dopisze poziomem, to jestem przekonany, że niejeden fan muzyki znajdzie ją pod choinką.

 

Cezik – Ambiwalnięty

 

 

Tym razem uwagę kieruję na bardzo ciekawy projekt. Znany w internecie muzyk zdecydował się wydać płytę. Nie wystarczy być jednak tylko utalentowanym artystą – wydanie albumu to dużo poważniejsza sprawa, która wiąże się z równie poważnymi kosztami. Cezik zwrócił się o pomoc do swoich fanów. Ci zaś go nie zawiedli, pomagając uzbierać niezbędne pieniądze. O nadchodzącej płycie muzyk opowiada – Do współpracy zaprosiłem trio jazzowe z Trójmiasta, w składzie Michał Ciesielski (fortepian), Paweł Urowski (kontrabas) i Adam Golicki (bębny). Dodatkowo korzystam z talentu zawodowych instrumentalistów dętych: Paweł Palcowski (trąbka), Szymon Klekowicki (puzon) i Wojciech Lichtański (saksofon). Michał Ciesielski podjął się również współpracy aranżacyjnej. Premiera pierwszego singla zaplanowana jest na 05.11, trafić ma także do serwisów streamingowych.

 

Premiera: 16.11.2018

 

Paweł Domagała – 1984

 

 

Czy możemy nazwać Pawła Domagałę polskim Ryanem Goslingiem? Może to nie jest ta sama klasa aktorska czy muzyczna, jednak rok 2018 dla rodzimego artysty będzie wyjątkowym momentem życia. Jego piosenka Weź nie pytaj wzięła szturmem rozgłośnie radiowe i nie ma zamiaru oddać miejsca w czołówkach list przebojów. Lekki, romantyczny utwór, rozkochał w sobie tłumy Polaków, stając się akompaniamentem nawet dla weselnego pierwszego tańca. Choć do premiery blisko, o płycie nie wiemy zbyt wiele. Autor opowiada, że podchodzi do płyty bardzo osobiście, koncentrując swoje myśli wokół dzieciństwa i ogólnych refleksji. Mnie główny singiel nie przypadł do gustu, właśnie ze względu na tekst, który jest dla mnie zbyt banalny. Chętnie więc przekonam się, na jakim poziomie będzie reszta utworów.

 

Jean-Michel Jarre – Equinoxe Infinity

 

 

Minęło dokładnie czterdzieści lat od czasu wydania Equinoxe. Po tych latach, muzyk postanowił nagrać drugą część, która będzie łączyć się z jednym ze swoich najważniejszych dzieł w całej karierze. Tematem przewodnim ma być relacja na linii człowiek – maszyna, ze szczególnym uwzględnieniem sztucznej inteligencji. Znając wrażliwość muzyczną Jean-Michel Jarre'a, możemy być pewni, że dostaniemy kawał dobrych, futurystycznych brzmień, w których nie będzie brakowało miejsca dla refleksji.

 

Mumford & Sons - Delta

 

 

Trudno zachować obiektywność, gdy na warsztat bierze się jeden ze swoich ulubionych projektów muzycznych. Mumford & Sons to zespół, który dał się poznać już niemal dziesięć lat temu. Do tej pory wydał trzy płyty, pierwsze dwie powstały z naciskiem na folk, którym po prostu rozkochali cały świat. Płyta z 2015 roku przyniosła ze sobą zmianę charakteru grupy – skoczne dźwięki zastąpiono nieco poważniejszym graniem, podobnie zmieniono tematykę tekstów. Choć Wilder Mind sprzedało się najsłabiej ze wszystkich trzech płyt, muzycy wciąż idą tą ścieżką. Wychodzi im to świetnie, a singiel Guiding Light jest bardzo dobrą zapowiedzią płyty. Myślę, że ta płyta ma potencjał na zgarnięcie najlepszych opinii. Ja wyczekuję jej najbardziej ze wszystkich.

 

Premiera: 23.11.2018

 

Kanye West – Yandhi

 

 

Bóg rapu, kreator, wizjoner mody, a może po prostu muzyk z przerośniętym ego? Kanye dzieli muzykę, USA, a w zasadzie to chyba cały świat. Album będzie najprawdopodobniej następcą płyty Yeezus z 2013 roku. Oba albumy łączy podobieństwo okładki. Premiera została przełożona na Black Friday, dlatego możemy być pewni kolejnych rekordów sprzedaży. W tym roku muzyk wydał już ye oraz KIDS SEE GHOSTSco oznacza, że Yandhi będzie trzecią premierą w tym roku. O tym albumie można by się rozpisywać naprawdę długo, jednak skrócę opis do minimum – to będzie najważniejsza i największa premiera muzyczna w tym roku.

 

Premiera: 30.11.2018

 

The 1975 – A Brief Inquiry Into Online Relationships

 

 

Spotkałem się z tym zespołem na samym początku 2014 roku, niedługo po wydaniu ich debiutanckiego albumu. Choć spodobał mi się, nigdy bym nie przypuszczał, jak wiele ambitnych projektów wyjdzie spod ich dłoni. I like it when you sleep, for you are so beautiful yet so unaware of it (tak, to pełna nazwa drugiego albumu) była, zdaniem krytyków, jedną z najlepszych płyt popowych 2016 roku. Wspaniałe teksty, bardzo dobra muzyka, a do tego po prostu konsekwentnie realizowany pomysł dały razem naprawdę piorunujący efekt. Teraz muzycy mają w planach wydanie A Brief Inquiry Into Online Relationships, a już w maju 2019 roku planują wydać drugą część płyty – Notes on a Conditional Form. Skupiając się jednak na najbliższej przyszłości – płyta ma być klimatyczna i nastrojowa, a cytując muzyków – „nieco mniej klubowa”. Single są na naprawdę wysokim, artystycznym poziomie, dlatego już wiem, że w momencie pisania listu do Świętego Mikołaja, czeka mnie naprawdę spory ból głowy.

 

Kamil Kopała – Poinformowani.pl

Kamil Kopała

„Graj muzyko” – miał w zwyczaju mówić Bonhart przed pojedynkiem. Jak dobrze, że nawet najgorsi wiedzą, co jest najlepsze.