Weronika Gogola otrzymała Nagrodę Conrada za najlepszy debiut literacki!
Rafał Komorowski, licencja CC BY-SA 4.0, https://pl.wikipedia.org/wiki/Weronika_Gogola#/media/File:Weronika_Gogola_1653.jpg

Weronika Gogola otrzymała Nagrodę Conrada za najlepszy debiut literacki!

  • Dodał: Aleksandra Grabowska
  • Data publikacji: 29.10.2018, 23:01

Nagroda Conrada jest przyznawana dopiero od 2015 roku, ale w literackim świecie zdążyła już zdobyć miano prestiżowej. Dotychczasowi laureaci to Liliana Hermetz, która została wyróżniona za powieść Alicyjka, Żanna Słoniowska za książkę Dom z witrażem oraz Anna Cieplak za Ma być czysto. Tegoroczną edycję wygrała Weronika Gogola i jej dzieło pod tytułem Po trochu (Wydawnictwo Książkowe Klimaty).


Kapituła konkursu wytypowała pięciu finalistów. Zwyciężczynię wybrała kapituła konkursu wraz z internautami, którzy to głosować mogli do 27 października.

 

Lista nominowanych przedstawiała się następująco:
Mikrotyki Paweł Sołtys,
Floryda Grzegorz Bogdał,
Po trochu Weronika Gogola,
Nieczułość Martyna Bunda,
Hajstry Adam Robiński.

 

Konkurs jest jedną z form realizacji celów strategicznych wynikających z tytułu Miasta Literatury UNESCO, który został przyznany Krakowowi w 2013 roku. Organizatorzy dążą przede wszystkim do wspierania debiutantów, dlatego zwyciężczyni otrzymała nie tylko statuetkę, ale i nagrodę pieniężną w wysokości 30 tysięcy złotych, możliwość odbycia miesięcznego pobytu rezydencjalnego w Krakowie oraz promocję podczas przyszłorocznego Festiwalu Conrada oraz na łamach Tygodnika Powszechnego. Wsparcie promocyjne na początku kariery może być znacznie cenniejsze od nagrody rzeczowej - powieść zyskuje od razu niezbędny rozgłos i tym samym napędza to rozwój kariery literackiej.


- Bardzo mnie cieszy Nagroda, jestem podekscytowana, bo to ważne wyróżnienie dla mnie. Głównym impulsem do napisania książki „Po trochu” była śmierć mojego Taty, a zarazem próba pogodzenia się z nią i wytłumaczenia jego odejścia. To trochę taka autoterapia, która chyba pomogła. Myślę, że nagrody w postaci stypendiów są bardzo ważne dla pisarzy, zwłaszcza na początku drogi, dlatego że początkujący pisarze niestety nie zarabiają na pisaniu zbyt wiele – mówiła na scenie Weronika Gogola.

 

 

- Najlepsze historie z życia zawsze opowiada się po trochu, po kawałku. Ktoś coś zapamiętał i z tej pamięci rodzą się najpiękniejsze opowieści. Zupełnie tak, jakby siąść z przyjacielem i zacząć rozmowę: o sobie, o dzieciństwie na wsi, o Mamie, a jeszcze bardziej o Tacie, o wujkach, ciotkach, kuzynach. W takich chwilach chodzi o to, by mówić najprościej – bez zadęcia, bez patosu, bez wstydu: o pierwszych widzianych pożarach, o stratach, które przygotowują nas na kolejne odejścia, o czarach, o sikaniu na stojąco, o wsi, o „fuszkach życia”, o tym, że Mama mogłaby być Stingiem, ale jej się nie chce. I właśnie tak, jak w zwykłym życiu, o najważniejszych sprawach, i o tych całkiem zwyczajnych, które zna każdy – Weronika Gogola opowiada w Po trochu.

 

Weronika Gogola urodziła się w 1988 r. w Nowym Sączu. Wyrastała w Olszynach, którym to postanowiła poświęcić swój debiut prozatorski. Tłumaczy ze słowackiego i ukraińskiego. Skończyła ukrainoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Debiut jest wyrazem wdzięczności za wszystko, co dała jej Ojcowizna. Konsekwentnie buduje swoją Córowiznę. [opis Wydawcy] 

 

Zdjęcie Okładki: Wydawnictwo Książkowe Klimaty
Zdjęcie główne: Rafał Komorowski
Aleksandra Grabowska – Poinformowani.pl

Aleksandra Grabowska

Studentka prawa oraz ekonomii. Entuzjastka historii sztuki, architektury i nowinek ze świata IT. Obiektem moich badań są zmiany prawa wraz z pojawianiem się nowych technologii, prawo ubezpieczeń, prawo podatkowe oraz prawo ochrony danych osobowych.