„Miłość i inne słowa” [RECENZJA]

„Miłość i inne słowa” [RECENZJA]

  • Dodał: Martyna Koczorowska
  • Data publikacji: 07.02.2024, 11:43

Romanse książkowe kojarzą się zazwyczaj z pewnymi utartymi schematami. Z Christiną Lauren zawsze było inaczej, ale czy tym razem znowu mnie zaskoczyła? 

WTEDY
Gdy miałam trzynaście lat, byłeś moim pierwszym prawdziwym przyjacielem. Gdy miałam piętnaście – moją pierwszą miłością. Potem byłeś dla mnie wszystkim! Mieliśmy razem podbijać świat, dopóki jedna upiorna noc nie zrujnowała naszej przyszłości.

TERAZ
Pracuję na oddziale pediatrii dzień i noc. Wychodzę za mąż za starszego i stabilnego finansowo mężczyznę, który nie interesuje się przesadnie moim sercem. Dla mnie to bardzo rozsądne rozwiązanie na przyszłość.
Taki był plan, dopóki nie zobaczyłam Cię w kawiarni po jedenastu latach rozłąki. Wszystko ożyło na nowo. Nadal nie wiem, jak Ci wybaczyć, a co gorsza nadal nie potrafię Ci się oprzeć…
Przecież nasza miłość i namiętność prawie mnie zniszczyły! Z drugiej strony myśl o ponownej utracie Ciebie jest nie do zniesienia! Czy mam na tyle odwagi, aby zaryzykować wszystko?

 

Odpowiem od razu, tak. Po raz kolejny zostałam zaskoczona, chociaż nie spodziewałam się, że tak się stanie. Miałam wrażenie, że akurat ten tytuł będzie należał do jednego z nudniejszych w wykonaniu tego duetu autorskiego. Muszę jednak przyznać się do błędu, bo książka mimo mniej wymyślnej fabuły od poprzednich (a przeczytałam wszystkie książki tych autorek wydane w języku polskim) nadal świetnie daje sobie radę.

 

Sporo dobrego dla tej fabuły zrobiło dwutorowe prowadzenie akcji, w dwóch momentach na linii czasu. To stało się genialnym sposobem na utrzymanie uwagi czytelnika, ale pozwoliło także na budowanie dodatkowych emocji. A właśnie tym żyje ta powieść, przepełnia ją ogrom uczuć i to nie tylko miłości i zakochania. Sama czytając momentami miałam ochotę się śmiać, chwilę później wydarzenia powodowały smutek. Jeżeli lubicie spokojnie książki, to ta nie jest dla was, bo tutaj to emocjonalny rollercoaster.

 

Porównując ją do innych książek autorek faktycznie jest inna, bo nie ma w niej jakiegoś nietypowego tła. Nadal jest jednak świetnie napisana, trzymająca w napięciu i dopieszczona w każdym aspekcie. Właśnie to uwielbiam w książkach Christiny i Lauren, że zawsze jestem usatysfakcjonowana. Otrzymuje po prostu sprawdzoną i doskonałą opowieść na wysokim poziomie. 

Książkę otrzymałam od wydawnictwa w ramach współpracy barterowej.