„Upgrade Soul” [RECENZJA]

„Upgrade Soul” [RECENZJA]

  • Dodał: Maciej Baraniak
  • Data publikacji: 22.02.2024, 09:57

W ciągu roku wychodzi kilka do kilkunastu pozycji, które miło mnie zaskakują. Bardzo często robią to już przy okazji samej zapowiedzi, gdy sprawdzam opis fabuły, a potem tylko podbijają to wrażenie w trakcie lektury. I takim komiksem jest Upgrade Soul.

 

Upgrade Soul opowiada historię starszego małżeństwa, które decyduje się na udział w eksperymencie. Polega on na przeniesieniu świadomości naszych bohaterów do nowych, znacznie sprawniejszych fizycznie ciał. Nie wszystko jednak idzie po myśli, bowiem bohaterowie budzą się jako bardzo zdeformowane istoty.

 

Ten koncept historii już sprawił, że poczułem się kupiony. Wszak temat przenoszenia świadomości czy klonowania ma sporo potencjału, natomiast w popkulturze rzadko widzi się nowe dzieła z tym motywem. Wynika to z trudności opowiedzenia dobrej historii - wielokrotnie widzieliśmy bowiem źle opowiedziane fabuły, które sprowadzały się do bardzo prostych, banalnych wręcz wniosków.

 

Na szczęście tutaj jest inaczej. Twórca nie poszedł w żaden koncept kina akcji, czy czegoś podobnego, bo zamiast tego postawił na kameralną opowieść dwójki ludzi, którzy swoje już przeżyli, ale chcieliby ten okres przedłużyć. Dzięki temu łatwo się z nimi zżyć, a przez to również im kibicować i z każdym kolejnym zeszytem, gdy stawka jest podnoszona, czujemy coraz większy nacisk na karku.

 

Zresztą bohaterom tego komiksu również trzeba poświęcić osobny akapit, gdyż są pisani w sposób doskonały. Każda z postaci ma swoje plusy i minusy, ale również motywacje pchające ich niekiedy do niemoralnych rozwiązań. W ten sposób są oni niesamowicie zniuansowani, a ja do ostatniej strony poczułem się zaangażowany w ich losy. 

 

To, co jednak najbardziej doceniam w tej opowieści, to jej gorzki klimat. Nikt się nie spieszy z narracją i powoli przedstawia wszystkie wątki, dotykające cielesności, śmiertelności czy człowieczeństwa. Twórca robi to w sposób mistrzowski, bo kiedy już usiądziemy do tego dzieła, to bardzo trudno będzie nam się od niego oderwać. W dodatku każdy z zeszytów kończy się jakimś mocnym akcentem, co tym bardziej podbija to doznanie.

 

W tym wszystkim pomagają naprawdę świetne rysunki - nie dajcie zmylić się okładce, bo środek jest prosty i czytelny. Nie ma w tym kombinowania na siłę, a jeśli już rysownik ma miejsce do zabawy, to bardziej bawi się kadrowaniem czy światłem. To pozycja znakomita pod tym kątem, choć scenariusz jest zdecydowanie silniejszą stroną.

 

Co mogę więcej napisać? Dałem się złapać w tę pułapkę wydawnictwa, która została zastawiona już w momencie pierwszej zapowiedzi, gdzie znalazł się opis historii. A gdy już usiadłem do lektury, to tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że jest to jedna naprawdę dobra opowieść, poruszająca niełatwe tematy. Tak więc sprawdzajcie, bo niewątpliwie warto.

 

Komiks otrzymałem od wydawnictwa Nagle! na mocy współpracy reklamowej

Maciej Baraniak – Poinformowani.pl

Maciej Baraniak

Student UEP na kierunku prawno-ekonomicznym. Prywatnie miłośnik różnych gatunków kina oraz komiksów, a przy tym mający bardzo specyficzny gust muzyczny. E-mail: maciej-baraniak@wp.pl