Z kolekcji Truszkowskiego #5: "Planeta Super Mix 2"
K. Truszkowski / poinformowani.pl

Z kolekcji Truszkowskiego #5: "Planeta Super Mix 2"

  • Dodał: Karol Truszkowski
  • Data publikacji: 10.11.2018, 12:20

Co tu dużo mówić. Tak jak można przeczytać na grzbiecie pudełka z płytą: NON-STOP ORIGINAL DANCE MIX! Pełny odjazd i niekończące się bujanie.

 

Planeta Super Mix 2 to, jak się zapewne domyśliliście, druga odsłona serii kompilacji muzycznych wydawanych przez radio Planeta FM. Utwory, które tutaj się znalazły są jednymi z najchętniej słuchanych w 2004 roku. Nie zostały one jednak tutaj umieszczone jako typowy zbiór hitów. Zamiast tego, jedna przechodzi płynnie w drugą, dzięki czemu z niecałych 50 kompozycji powstały 3 "piosenki" w klubowej otoczce. Miksem hitów zajął się oczywiście DJ Mayoman, czyli Mariusz Majewski - były członek zespołów Kult i De Mono. Już na wstępie trzeba powiedzieć jedno - artysta wykonał genialną pracę. Miksy zaskakują swoją zmienną dynamiką i wstawkami w momentach, w których słuchacz ich się nie spodziewa. Płyta chyba dzisiaj jest zapomniana - nie udało mi się odnaleźć nigdzie w Internecie strony, na której można jej posłuchać. Dlatego tym razem na końcu artykułu nie pojawi się żaden odtwarzacz. Jeśli ktoś zechce sięgnąć po wydawnictwo, musi samemu go poszukać.

 

Już pierwsze sekundy wywołują gęsią skórkę - rozbrzmiewa nienawistny głos komputera, który deklaruje, że ma nad nami władzę. I rzeczywiście - nakazuje nam tańczyć do muzyki przyszłości, a ciężko jest się powstrzymać od wykonywania ruchów tanecznych w którejkolwiek sekundzie odsłuchu. Potem już tylko rozbrzmiewają hity, których najmłodsi raczej nigdy nie słyszeli. Natomiast starsi - na pewno. Ponieważ ja zaliczam się do drugiej z tych grup, to słuchanie Planeta Super Mix 2 wiąże się dla mnie przede wszystkim z nostalgią. Chce mi się powiedzieć, że kiedyś to były czasy, a dzisiaj nie ma czasów. W czym ma to swoje odzwierciedlenie? Wystarczy spojrzeć na zawarte na płycie tytuły, m.in.:
- O-Zone - Despre Tine,
- M@D - Party People,
- Warp Brothers - Smells Like Teen Spirit,
- Danzel - Pump It Up,
- Royal Gigolos - No Milk Today,
- Novaspave - So Lonely,
- Toniee - Kick It,
- Molella - Tell Me,
- Gigi D'Agostino - Silence (Vision 4),
- Kate Ryan - La Promesse,
- Bellini & Mendonca Do Rio - Magalenha,
- In-Grid - Milord,
- Astroboys - A Not Satisfied.

Dobór artystów i ich piosenek jest naprawdę doskonały. Człowiek chce cały czas się bujać, tańczyć, skakać - muzyka klubowa pozwala się wyszaleć, ale jednocześnie odprężyć i nabrać sił. Występują typowe klubowe rytmy, a z nimi niekiedy idą w parze ciężkie rockowe riffy, a potem następują chwile uspokojenia atmosfery. Wszystko ma dynamiczny charakter, dzięki czemu nikt nie ma prawa się nudzić. Przykładowo, na początku pierwszego miksu zawarto hit Nirvany, czyli Smells Like Teen Spirit, lecz w wykonaniu niemieckiego duetu Warp Brothers. Ciągle panuje dyskoteka, ale z grunge'owym pazurem. A kilka chwil wcześniej skakaliśmy do typowego przysłowiowego "łupu-cupu" Sm-Traxa. Innym razem słyszymy akordeon w One Way od Maggie, by za moment całkowicie zmienić klimat i za sprawą Jolie Dairi od Lamar poczuć się jak w którymś z arabskich państw. I tak przez całą płytę: od delikatności do mocy. Od spokoju do czadu. Raz słyszymy gitarę, a innym razem trąbkę. Zaskakują zastosowane w kilku momentach modulacje głosu oraz dźwięki otoczenia, np. syren policyjnych. Tu nie ma miejsca na nudę. Tu się tańczy. Muszę za to zwrócić uwagę na jeden element, który akurat mi się nie podoba - moim zdaniem My Boy Lollipop z repertuaru Kosmonovy został słaby wplątany w miks. Nie lubię tego fragmentu. Zmiana klimatu wydaje się być tutaj zbyt gwałtowna. Brakuje tej płynności. Pamiętam też, że lata temu niektórym moim znajomym nie spodobał się fakt, iż na płycie znalazła się Mandaryna, a konkretnie piosenka Here I Go Again. To już chyba pozostaje kwestią gustu i samą niechęcią do piosenkarki, bo do miksowania tutaj nie można się przyczepić.

 

Niestety ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś w dzisiejszych czasach puści te wydawnictwo na domowej prywatce czy szkolnej dyskotece. Skoro nie udało mi się odszukać płyty na Youtube czy innych portalach, to nawet śmiem wątpić, że większość ludzi w ogóle tego nie pamięta. Płyty z serii Planeta Super Mix były wydawane co 6 miesięcy w latach 2004 - 2007. Naprawdę mi szkoda, że nie są wydawane kolejne składanki.

Podium według redaktora:
#1 Pierwszy miks składający się z intra i 21 piosenek (najlepszy moment: M@D - Party People)
#2 Drugi miks składający się z intra i 16 piosenek (najlepszy moment: Gigi D'Agostino - Silence (Vision 4))
#3 Trzeci miks składający się z intra i 10 piosenek (najlepszy moment: Benny Benassi Presents The Biz - Love Is Gonna Save Us)

Karol Truszkowski – Poinformowani.pl

Karol Truszkowski

Miłośnik geografii, historii XX wieku, ciężkiej muzyki i japońskiej popkultury. Absolwent Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.