O CO GRAMMY? Kategoria: Najlepszy nowy artysta

O CO GRAMMY? Kategoria: Najlepszy nowy artysta

  • Dodał: Kamil Kopała
  • Data publikacji: 30.12.2018, 21:15

W naszej serii dochodzimy do ważnego momentu. Dziś przyjrzymy się ostatniej kategorii z tzw. „wielkiej czwórki”, w której uznanie znaleźć mogą ci, którzy przebojem wdarli się na tegoroczne zestawienia muzyczne. Który z ośmiu kandydatów zasłużył na nagrodę najbardziej? 

 

Jeśli mowa o niespodziankach, tu najczęściej mamy z nimi do czynienia. Żeby nie szukać daleko, w 2011 roku Justin Bieber, Drake, Florence and the Machine oraz Mumford & Sons musieli uznać wyższość... Esperanzy Spalding. Z jednej strony nie przegrali z byle kim, bo Esperanza to wielka gwiazda muzyki jazz, jednak z drugiej strony między nią, a pozostałymi nominowanymi artystami, widoczna jest swego rodzaju dysproporcja formatu. Wyróżnienie to umknęło wielu wybitnym przedstawicielom muzyki; ze smakiem obejść się musieli choćby: Led Zeppelin, Elton John, Kanye West.

 

Nagroda przyznawana jest od drugiej edycji, a pierwsza statuetka powędrowała do wielkiej, choć dziś nieco zakurzonej, gwiazdy tamtych lat, Bobby'ego Darina. W 1990 roku doszło do największej kontrowersji w historii nagród GRAMMY, w wyniku której odebrano tytuł Najlepszego nowego artysty zespołowi Milli Vanilli.

 

Kategoria szczyci się najbardziej skomplikowanymi zasadami przyznawania nominacji. W 2013 roku Ed Sheeran otrzymał nominacje dzięki utworowi The A Team w kategorii Piosenka roku, a dopiero rok później dostał nominację jako Najlepszy nowy artysta. Jak to możliwe skoro wcale nie był taki „nowy”? Nominację w kategorii Piosenka roku dostaje się za skomponowanie utworu, natomiast Najlepszy nowy artysta to wyróżnienie za wykonania i wystąpienia. Dobrze te zasady streszczone są w artykule na blogu popruntheworld.pl – W przypadku kategorii najlepszy nowy wykonawca („Best new artist”), wykonawca musi wydać co najmniej 5 utworów lub 1 album ale nie więcej niż 30 utworów lub 3 albumów. Może być także nominowany maksymalnie 3 razy – czytamy.

 

Chloe x Halle

Siostrzana siła i spory talent pozwoliły 18-letniej Halle Bailey oraz 20-letniej Chloe Bailey zapukać do najwyższej ligi R&B, w której jest naprawdę mało miejsca. Ich pierwszy album studyjny spotkał się z całkiem pozytywnym odbiorem krytyków, ale co dla nas najważniejsze – dał siostrom dwie nominacje GRAMMY. O statuetkę powalczą także w tzw. kategorii muzyka Urban. Artystki nie kryją inspiracji muzyki Beyonce. Ta zaś docenia talent sióstr, zapraszając je w 2016 i 2018 roku do pomocy przy trasie koncertowej.

 

Luke Combs

Jego pierwszy singiel pojawił się już cztery lata temu, jednak kariera rozpędziła się dopiero niedawno. Wszystko za sprawą utworu Hurricane, który sprzedał się w nakładzie ponad 670 tysięcy sztuk. Country Music AssociationiHeartRadio wyróżniły go jako najlepszego nowego artystę country, dlatego jego obecność na Ceremonii wręczenia nagród GRAMMY będzie jak najbardziej uzasadniona.

 

Greta Van Fleet

Halo, czy mamy może 1972 rok? Niestety nie, i to właśnie jest największy problem Grety Van Fleet. Inspiracja, czy wręcz czerpanie z dawnej muzyki nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie. Problem pojawia się, gdy zainspirujemy się tak mocno, że stajemy się niczym inną jak mniej udaną kopią muzyków, od których pożyczyliśmy o kilka dźwięków, ruchów scenicznych czy kostiumów za dużo. Z takimi zarzutami od dawna boryka się ta Amerykańska grupa. Ich płyta została przez wielu krytyków zmieciona negatywną recenzją, a swego rodzaju polowanie na album urządził sobie magazyn Pitchfork. Pomimo tej ogromnej krytyki, zespół otrzymał aż trzy nominacje, co przypomina nieco historię zespołu Fun. z 2013 roku, kiedy ich płyta Some Nights, choć nie przypadła do gustu krytykom, była nominowana w kategorii Album roku, co wówczas wywołało niemałą dyskusję.

 

H.E.R.

Amerykanka może być z siebie podwójnie dumna, bo poza aż pięcioma nominacjami do nagród GRAMMY, otrzymała dodatkowe wyróżnienie, jakim jest wsparcie byłego Prezydenta USA, Baracka Obamy. Polityk umieścił utwór Could've Been na liście jego ulubionych utworów 2018 roku. To tylko dowód na to, jak 21-letnia Gabriella Wilson rozkochała w swojej muzyce Amerykanów. Czy przełoży się to na zdobyte statuetki? Zdziwiłbym się, gdyby opuściła galę z pustymi rękoma.

 

Dua Lipa

Dua Lipa rozpoczęła porządne budowanie swojej marki w okolicy 2015 roku. I trzeba przyznać, że jej gwiazda zdaje się świecić coraz mocniej. Pierwszym nagraniem, z którego artystka zasłynęła był utwór Be The One. Potem przyszedł czas na hity, którymi wręcz podbiła świat: IDGAF, New Rules oraz klubowe One Kiss, przy którym artystka współpracowała z jednym z najbardziej wpływowych muzyków – Calvinem Harrisem. W naszym gronie to zdecydowanie ona powinna być najbardziej znaną artystką, do czego przyczyniły się rodzime rozgłośnie radiowe, które chętnie grają muzykę piosenkarki.

 

Margo Price

Przykład Margo Price pokazuje, że nigdy nie jest za późno. Na scenie country zaistniała dopiero po trzydziestce. Mimo to, fani gatunku powoli muszą zacząć przyzwyczajać się do jej obecności na scenie. Większość z nas o Margo nie wie dosłownie nic, dlatego warto się z nią lepiej zapoznać. W tym celu polecam utwór Weakness, świetną, dynamiczną kompozycję, która mnie zachęciła do lepszego poznania dokonań piosenkarki. Wydała do tej pory dwa solowe albumy, które cieszyły się dobrą sprzedażą, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Słuchając jej twórczości, wyraźnie można usłyszeć inspiracje dawną muzyką, a sama artystka nie kryje, że lubi czerpać z Janis Joplin czy Dolly Parton.

 

Bebe Rexha

Jeśli przyjmiemy „łagodną” taryfę liczenia jej stażu scenicznego, Bebe śpiewa nam hity co najmniej od 2013 roku, kiedy wystąpiła w utworze Take Me Home razem z Cash Cash. Choć jest z nami już tyle lat, dopiero teraz dostała swoje nominacje do GRAMMY. Krytycy docenili nie tylko jej ostatnią twórczość (tylko w tym roku wyróżnić możemy: Meant to be, Expectations, I'm a Mess i gościnny udział w kontrowersyjnym utworze Girls), ale i załączony utwór, który powalczy o miano najlepszego wykonania utworu country. Niezależnie od tego, czy uda się jej wygrać, wielką dumę z powodu jej nominacji mogą odczuwać... Albańczycy. Wszystko za sprawą jej korzeni. Co ciekawe, nominowana w tym roku Dua Lipa także jest albańskiego pochodzenia.

 

Jorja Smith

Zestawienie otworzyliśmy i zamkniemy w klimacie R&B, co jest kolejnym dowodem na dominację tego gatunku w ciągu minionych miesięcy. Jorja Smith odkryta została w 2016 roku, kiedy w portalu soundcloud umieściła utwór Blue Lights. W jeden miesiąc zdobyła około 400 tysięcy odsłuchań, czym zwróciła na siebie uwagę. Współpracowała z Drakem przy jego poprzedniej płycie; raper natomiast pochwalił w wywiadzie dla Entertainment Weekly kolejny singiel Jorji (Where Did I Go?), czym skazał ją na sukces. 

Kamil Kopała – Poinformowani.pl

Kamil Kopała

„Graj muzyko” – miał w zwyczaju mówić Bonhart przed pojedynkiem. Jak dobrze, że nawet najgorsi wiedzą, co jest najlepsze.