Mroczna tajemnica i gorący romans w „Przeczuciu" Ludki Skrzydlewskiej [RECENZJA]
Źródło własne

Mroczna tajemnica i gorący romans w „Przeczuciu" Ludki Skrzydlewskiej [RECENZJA]

  • Dodał: Paulina Klimek
  • Data publikacji: 28.09.2021, 14:30

Ludka Skrzydlewska stworzyła genialny romantyczny thriller. Nie jest to tylko romans z elementami thrillera ani thriller z elementami romansu. Tutaj wszystko ze sobą idealnie zagrało, a Skrzydlewska pokazuje, że da się stworzyć pomieszanie gatunków, które nie tylko sprawi, że czytelnik będzie usatysfakcjonowany lekturą, ale jednocześnie zapragnie więcej tego typu historii. 

 

Po ostatnim spotkaniu z połączeniem thrillera i romansu byłam niezadowolona i zawiedziona. Mowa tutaj o Eterze Anieli Wilk, który zdecydowanie nie skradł mojego serca, co wyjaśniałam wcześniej na łamach naszego portalu. Dlatego też trochę obawiałam się od razu sięgać po dokładnie takie samo zestawienie, jednocześnie jednak pokładałam wielką nadzieję, że tym razem lektura będzie zadowalająca. I bardzo cieszę się, że ostatecznie sięgnęłam po Przeczucie Ludki Skrzydlewskiej, a autorka sprawiła, że chętniej będę przyglądała się tego typu książkom. 

 

Właściwie już od pierwszych stron spodziewałam się, że ta historia mi się spodoba. Dziennikarka śledcza trafia na zesłanie. Po tym, jak poprzez jej odkrycia pewna sprawa trafiła do sądu, ktoś próbował pozbyć się Roxie. Kobieta cudem uniknęła śmiertelnego pocisku, przez co teraz utknęła w Belleville w stanie Luizjana. Co gorsze, pilnować miał jej agent FBI, który szalenie jej się spodobał już od pierwszego spotkania, mimo swojego gburowatego usposobienia. Szybko też okazuje się, że z pozoru spokojnie, ciche, niemalże idealne miasteczko, skrywa w sobie jakieś tajemnice, które przyciągają Roxie.

 

Główna bohaterka skradła moje serce już od pierwszych stron. Kiedy myślę o dziennikarce śledczej, dokładnie taki obraz człowieka widzę: nieustępliwa, czasem może nawet nieodpowiedzialna, z dziwnym przeczuciem, które zmusza ją grzebać głębiej w niekoniecznie dobrych sprawach. Jej poczucie humoru i cięty język były tylko zwieńczeniem dobrze wykreowanej postaci. To na pewno duży plus tej książki, zdecydowanie nie można odmówić Skrzydlewskiej umiejętnego tworzenia postaci - byłam w stanie uwierzyć w każdą z nich, bohaterowie byli wyraziści i konkretni. 

 

Do rosnącego pożądania między dwójką głównych bohaterów, autorka dorzuca nam wątek magii, voodoo i tytułowego przeczucia, które doprowadza Roxie do coraz to dziwniejszych odkryć, a koniec końców może okazać się wręcz śmiertelnie niebezpieczne. Początkowo nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej magii, promowanej na okładce, ale trzeba przyznać, że zostało to wprowadzone ze smakiem. W pewnym momencie sytuacja robi się wręcz absurdalna, ale kto powiedział, że szeroko rozumiana magia jest zrozumiała i racjonalna? 

 

Dla mnie wszystko tutaj ze sobą zagrało. Kiedy czytelnik powinien odczuwać delikatny dreszczyk emocji, dokładnie to się dzieje. Kiedy między bohaterami zaczyna iskrzyć, zdecydowanie można odczuć to ciepło. I nawet kiedy Roxie towarzyszy dziwne przeczucie, że coś w tym miasteczku jest nie w porządku, czytelnik śledzi kolejne wydarzenia z dokładnie takim samym przeczuciem. Dodatkowo styl autorki jest bardzo przyjemny, książkę czyta się płynnie i strony właściwie same się przewracają. 

 

Myślę, że wielu czytelników odnajdzie przyjemność w tej historii. Osobiście bardzo chętnie poznam więcej tytułów Skrzydlewskiej, szczególnie gdyby były utrzymane w podobnym klimacie. 

 

 

Tytuł: Przeczucie

Autor: Ludka Skrzydlewska

Data premiery: 21.09.2021

Liczba stron: 376

Wydawnictwo Editio Red 

Paulina Klimek – Poinformowani.pl

Paulina Klimek

Studentka Zarządzania mediami i reklamą na Uniwersytecie Jagiellońskim. Blogerka i pasjonatka literatury. W wolnych chwilach fotograf turniejów piłkarskich. Z zamiłowaniem do chodzenia po górach.